Prokuratura w Chrzanowie wszczęła śledztwo w sprawie zawalenia się kamienicy w centrum miasta. Postępowanie jest prowadzone pod kątem katastrofy budowlanej, która mogła zagrozić zdrowi lub życiu wielu osób. To przestępstwo zagrożone karą do 10 lat więzienia. Na razie jednak nikt nie usłyszał zarzutów.
Nie wiadomo, kiedy zapadnie decyzja o rozbiórce budynku, ale działać trzeba szybko, bo cały budynek w każdym momencie może runąć na ulicę.
"Teraz cały strop spadł. Tylko kupa kurzu i gruzu. Wprowadziliśmy zakaz poruszania się po tym terenie, bo gdyby komuś coś się stało, to my odpowiadamy" - mówił reporterowi Radia Kraków jeden z ochroniarzy, który od wtorku pilnuje budynku.
Teren wokół kamienicy jest ogrodzony. Całkowicie wstrzymany jest też ruch na ulicy Mickiewicza. Obok budynku nie mogą też przechodzić piesi - i tak będzie do odwołania. Rozbiórka i posprzątanie terenu na pewno zajmie kilkanaście dni.
Fot. M. Mędela
Do zawalenia frontowej ściany budynku doszło we wtorek. Akcja straży pożarnej trwała od rana. Poważnie uszkodzone zostało też piętro kamienicy, którego podłoga częściowo upadła na parter. Jak informowała małopolska straż pożarna, nikomu nic się nie stało. Budynek nie był zamieszkiwany.
Strażacy zabezpieczyli gruzowisko, a na miejscu pojawili się inspektorzy nadzoru budowlanego. WIĘCEJ
Kamienicą przez wiele lat zarządzała gmina. Dziewięć lat temu sąd zdecydował o przekazaniu jej w prywatne ręce.
(Marek Mędela/ew)