Prezydent Andrzej Duda apeluje o zapalenie świecy w przypadającą niebawem rocznicę wprowadzenia stanu wojennego przez władze PRL. 40 lat od tego wydarzenia minie w najbliższy poniedziałek, 13 grudnia.
Prezydent w mediach społecznościowych mówił, że w grudniu 1981 roku władze komunistyczne wypowiedziały wojnę Polakom. Uwięziono tysiące działaczy Solidarności, wyrzucano ich z uczelni i pracy, brutalnie tłumiono protesty, a niektórym "odebrano życie". Prezydent mówił o pamięci ofiar stanu wojennego i represjonowanych w tym czasie. "To dzięki ich odwadze i sile, komunizm w końcu upadł, a Polska odzyskała wolność. Im zawdzięczamy to, że żyjemy dziś we własnym, suwerennym i demokratycznym państwie" W związku z tym zaapelował o zapalenie w poniedziałek okolicznościowej świecy - tzw. Światła Wolności - na znak pamięci o ofiarach. "Niech jego płomień przypomni o ofiarach. Niech przypomni o zwycięskiej walce ze zniewoleniem i o odzyskaniu niepodległej Polski" - mówił prezydent.
Stan wojenny w Polsce potrwał do 22 lipca 1983 roku. W trakcie jego trwania internowano ponad 10 tysięcy działaczy Solidarności, a zginęło około 40 osób.