Na autostradzie Katowice - Kraków w czwartek wieczorem zapaliła się laweta przewożąca samochody. Przez kilka godzin trasa była częściowo zablokowana.
Zgłoszenie o pożarze lawety strażacy odebrali około 19.30. Samochód stanął w ogniu na pasie w kierunku Krakowa w pobliżu Alwerni. Pożar gasiło siedem jednostek straży pożarnej.
W momencie przybycia straży pożarem objęty był całkowicie ciągnik siodłowy oraz trzy samochody znajdujące się bezpośrednio za kabiną oraz częściowo dwa kolejne. Ratownicy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a następnie pianą gasili palące się pojazdy . Kierowca samochodu ciężarowego jechał sam i opuścił pojazd o własnych siłach - informuje kpt. Wojciech Rapka z Państwowej Straży Pożarnej w Chrzanowie.
Po ugaszeniu pożaru trzeba było przepompować paliwo z uszkodzonych samochodów do beczek oraz posprzątać pas ruchu. Autostrada przez trzy godziny była częściowo zablokowana. Ruch odbywał się jednym pasem. Tworzyły się korki.
Marek Mędela/bp