Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Za pośrednictwem paczkomatów wyłudzali buty od sprzedawców

Policjanci zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o oszukiwanie sprzedawców wysyłających obuwie za pośrednictwem paczkomatów InPost. Postawiono im zarzuty kilkudziesięciu oszustw, a jednemu z nich zarzut paserstwa. Śledczy szacują, że wyłudzili towary warte łącznie ponad 407 tys. zł.

Za pośrednictwem paczkomatów wyłudzali buty od sprzedawców
fot: RK

Śledztwo w tej sprawie prowadzą wspólnie policjanci z krakowskiego Zarządu Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu Justyna Rataj-Mykietyn poinformowała w środę, że do zatrzymań w sprawie oszustw dokonywanych przy zakupie towarów wysyłanych za pośrednictwem firmy kurierskiej doszło w zeszłym tygodniu. Zatrzymano trzech mężczyzn w wieku od 19 do 48 lat. Postawiono im zarzuty kilkudziesięciu oszustw, a jednemu z nich zarzut paserstwa. Decyzją sadu dwóch podejrzanych zostało aresztowanych na trzy miesiące, a jeden ma zakaz opuszczania kraju.

Według szacunków śledczych łączna wartość niekorzystnego rozporządzenia mieniem w tej sprawie przekracza 407 tys. złotych.

Przestępczy proceder polegał na tym, że sprawcy wprowadzali pokrzywdzonych – sprzedawców obuwia – w błąd co do sposobu płatności i odbioru towaru za pobraniem i zamiaru zapłaty za zamówiony towar.

„Podejrzani generowali etykiety wysyłkowe zdalnie na swoich telefonach komórkowych, posługując się numerami telefonów innych osób i przejmując ich konta w aplikacji InPost. Następnie wprowadzali w błąd pokrzywdzonych sprzedających im obuwie, komunikując się z nimi przez aplikację Messenger, twierdząc, że przesyłka obuwia nastąpi przesyłką +za pobraniem+, podczas gdy w rzeczywistości wygenerowana przez podejrzanych etykieta wysyłkowa dotyczyła przesyłki bez pobrania” – wskazała rzecznik prokuratury.

Następnie przestępcy wysyłali przerobione informacje dotyczące wysyłki, otrzymane z InPost do nadawców, stwarzające pozór przesyłki pobraniowej. Nadesłany towar odbierali w paczkomatach woj. dolnośląskiego, a potem sprzedawali go dalej innym osobom.

Śledczy szacują, że w wyniku takiego mechanizmu oszustwa pokrzywdzeni tracili od kilkuset do kilku tysięcy złotych, a w jednym przypadku sprzedawca stracił ponad 300 tys. zł.

Rataj-Mykietyn zastrzegła, że śledztwo ma charakter rozwojowy. Dołączane są do niego kolejne postępowania dotyczące poszczególnych oszustw na szkodę klientów InPost, prowadzone w różnych jednostkach prokuratury w kraju.

Powiązane

  • Złodziejka futra w rękach andrychowskich policjantów

  • Czworo Małopolan odpowie za kradzież rowerów elektrycznych ze szwajcarskiego sklepu

    Radio Kraków

  • Dwaj mężczyźni założyli się o podpalenie pustostanu

    Radio Kraków

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji ds. nadużyć podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR