7 dni w podróży, po 10 godzin i blisko 200 kilometrów dziennie. I ósmy, ostatni dzień, żeby po trzygodzinnej już tylko „przejażdżce” dotrzeć do Rzymu. Tak wyglądała rowerowa pielgrzymka z Nowego Sącza do Watykanu. "Było ciężko" - mówili już w Stolicy Apostolskiej reporterce Radia Kraków.
Pięciu młodych ludzi w ten sposób uczciło kanonizację papieża Jana Pawła II. "Było ciężko. Niedowierzamy, że tu jesteśmy. Jednak się udało, ale dojdzie to do nas dopiero wtedy jak wrócimy do domu. Teraz jesteśmy w totalnym szoku, ale jesteśmy bardzo szczęśliwi" - mówił Wojciech Sowa z Nowego Sącza, który dotarł do Watykanu z rowerową pielgrzymką.
Rowerzyści z Nowego Sącza na Plac Świętego Piotra przyszli już bez rowerów. Jak powiedzieli Radiu Kraków, choć są dumni ze swojego wyczynu, to rowerów na chwilę mają dość.
(Daniela Motak/ko)