Dwa wagony pociągu towarowego, który wykoleił się w Wierchomli, pozostaną na razie w korycie Popradu, dowiedziało się Radio Kraków. Kolejarze koncentrują się obecnie na naprawie torowiska. PKP Polskie Linie Kolejowe podtrzymują zapowiedź, że ruch pociągów na zamkniętym od piątku odcinku linii zostanie przywrócony we wtorek rano.
W poniedziałek zakończyła się wymiana podkładów na uszkodzonym odcinku. Trwa układanie nowego tłucznia i wymiana szyn. Następnie na trasę mają wjechać specjalistyczne maszyny, które wyregulują tor oraz sieć trakcyjną.
Dzisiaj udało nam się dokończyć wymianę wszystkich podkładów na tym szlaku. Podsypujemy nowy tłuczeń i wymieniamy szyny. Następnie wjedzie pociąg do regulacji toru, a po zakończeniu jego pracy, w godzinach wieczornych i nocnych, będzie pracował pociąg do regulacji sieci trakcyjnej
– mówi Radiu Kraków Anna Majewska-Pawluk z zespołu prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych.
Dokładna godzina wznowienia ruchu nie została jeszcze podana. Dopiero po naprawieniu torowiska kolejarze będą mogli rozpocząć operację wydobywania wagonów z Popradu. Na miejsce ma wówczas wjechać specjalistyczny dźwig szynowy.
Do wykolejenia doszło w piątek po godzinie 15.30 na odcinku Wierchomla–Piwniczna linii kolejowej nr 96. Sześć pustych wagonów składu jadącego z Muszyny do Kędzierzyna-Koźla wypadło z torów, a część z nich znalazła się w rzece. Wagony, które pozostały na torowisku, zostały już odholowane do Nowego Sącza i Wierchomli.
PKP PLK nie komentują nieoficjalnych informacji dotyczących możliwych przyczyn zdarzenia. Okoliczności wykolejenia bada Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych. Dokument zawierający pierwsze ustalenia ma być gotowy najpóźniej w ciągu 30 dni od wypadku.