Tadeusz Duda nie żyje. Jego ciało odnaleziono z rana postrzałową głowy w lesie przy drodze powiatowej Limanowa – Kamienica. Odkrycia dokonano we wtorek około godziny 20.30. Mężczyzna podejrzany o zabójstwo córki, zięcia i postrzelenie teściowej najprawdopodobniej popełnił samobójstwo.
Posłuchaj co mówił insp. Artur Bednarek, komendant wojewódzki policji w Krakowie
Mężczyzna był poszukiwany od piątku przez setki policjantów. Skutecznie udawało mu się wymykać mundurowym.
- Nasza taktyka spowodowała, że nie miał już gdzie się schować. Zorganizowaliśmy działania w pierścieniu, który stale zacieśnialiśmy, idąc stale do przodu. Każde takie działanie powoduje, że poszukiwana osoba musi szukać dla siebie miejsca. Najprawdopodobniej tego miejsca już nie było. Nasze działania przyniosły taki efekt – podkreślał na konferencji prasowej insp. Artur Bednarek, komendant wojewódzki policji w Krakowie.
Policja nadal nie wyklucza, że mężczyźnie ktoś pomagał. Będzie to weryfikowane na dalszym etapie śledztwa.
- Osoba, która się ukrywała w tak trudnym i rozległym terenie, mogła liczyć na pomoc innych osób. To znacząco utrudniało działania. Policja wykorzystała jednak najlepszy dostępny sprzęt, zarówno własny, jak i udostępniony przez inne służby – podkreślił.
Wszystko wskazuje też na to, że działania w terenie będą nadal prowadzone mundurowych, którzy chcą ustalić, gdzie mężczyzna mógł się ukrywać i czy nie posiadał większej ilości broni.
Wciąż nie są znane motywacje mężczyzny. W tej chwili można tylko przypuszczać, że była to zemsta za składanie zeznań obciążających go w sprawie o znęcanie się nad rodziną.
Policja przypuszcza, że popełnił samobójstwo, ale ostateczną odpowiedź da sekcja zwłok. Przy ciele mężczyzny ujawniono broń.
- Poczekałbym jeszcze ze stwierdzeniem, że Tadeusz Duda popełnił samobójstwo. To są co najmniej trzy możliwe scenariusze, policja musi zbadać wszystkie - komentował dla Radia Kraków Andrzej Mroczek, były policjant i ekspert do spraw kryminologii.
Do wczesnych godzin porannych trwały czynności w miejscu znalezienia zwłok. Najprawdopodobniej zostały one już zabrane do badań sekcyjnych.
Obława za podejrzanym trwała pięć dni. W akcji brało dziś udział już 800 mundurowych. Był w nią zaangażowany także nowoczesny sprzęt, jak drony, śmigłowce czy wozy opancerzone.
Co się wydarzyło w Starej Wsi?
W piątek rano, około godziny 10:30, Tadeusz Duda miał najpierw postrzelić swoją teściową w jednym z domów w Starej Wsi. Następnie udał się do oddalonego o pół kilometra domu córki, gdzie zastrzelił ją oraz jej męża. W chwili ataku w domu znajdowało się również ich roczne dziecko, które nie odniosło obrażeń. Teściowa została przewieziona do szpitala, gdzie przeszła operację ratującą życie.
Obława i działania służb
Od momentu zdarzenia trwała intensywna obława, w której uczestniczyło ponad 800 funkcjonariuszy policji, Straży Granicznej oraz jednostek specjalnych. Do działań zaangażowano również śmigłowce, drony oraz pojazdy opancerzone typu TUR.
Co wiemy o poszukiwanym Tadeuszu Dudzie?
Tadeusz Duda był wcześniej objęty dozorem policyjnym oraz miał zakaz kontaktowania się z rodziną. W 2022 roku usłyszał zarzuty znęcania się nad rodziną i kierowania gróźb karalnych, które w tym roku zostały mu ponownie postawione. Dzień przed zbrodnią zapoznał się z aktami postępowania prowadzonego przeciwko niemu, co mogło mieć związek z motywacją jego działań.