Brak ofert pracy i perspektyw na przyszłość, a także niskie płace. Taka była rzeczywistość młodego pokolenia dekadę temu za rządów Donalda Tuska – ocenia posłanka PiS Elżbieta Zielińska. Jej zdaniem rządy Prawa i Sprawiedliwości zmieniły diametralnie sytuację i przypomina, że 10 lat temu w Powiecie Nowosądeckim bezrobocie wynosiło 19,3 procent, a dziś 9,6 procent.
Posłuchaj wypowiedzi
Dobrze pamiętam rządy Donalda Tuska. Kończyłam wtedy studia i to bezrobocie, które ogólne wśród młodych było znacznie wyższe. Wysyłanie CV każdego dnia po kilkadziesiąt razy. Niestety pokolenie w dużej mierze wyjechało za granicę. Mamy kolegów, koleżanki, którzy tam się osiedlili na stałe. Teraz musimy robić wszystko, żeby nie stracić tej szansy i nie stracić kolejnego pokolenia.
Zdaniem posłanki Elżbiety Zieleńskiej, jedną z najważniejszych zmian wprowadzoną przez rząd PiS, która doprowadziła do poprawy sytuacji młodych ludzi na rynku pracy, to zwolnienie z podatku dochodowego osób do 26 roku życia.
Przypomnę, że politycy PiS rozpoczęli ogólnopolską akcję „Tusk znaczy bezrobocie”. Podczas specjalnych konferencji prasowych porównują skalę bezrobocia z lat 2007-2015 z obecną sytuacją na rynku pracy.
CZYTAJ TEŻ: "Rynek pracy osiągnął stabilizację". Minister Maląg: ten kierunek działań chcemy kontynuować