Z dużym niepokojem - informacje o etapach luzowania obostrzeń, ogłoszone dziś przez premiera, przyjęła branża turystyczna. Za tydzień otwarte zostaną galerie, ale co najmniej do 27 grudnia zamknięte będą hotele, instytucje kultury i kluby fitness. Premier Mateusz Morawiecki zaapelował, by nie zamawiać żadnych wyjazdów, ani atrakcji turystycznych nie tylko za granicą, ale także W Polsce. Te zapowiedzi są dla nas dużym rozczarowaniem - mówi Daniel Lisak z Krynickiej Organizacji Turystycznej.
Liczyliśmy, że sytuacja się unormuje, Polska się przechoruje i w święta Bożego Narodzenia i w Sylwestra będziemy mogli przyjmować gości, ale decyzja jest negatywna. Może coś się jeszcze zmieni... - mówi Lisak.
Daniel Lisak nie wyklucza protestów branży turystycznej, zwłaszcza przeciwko dwutygodniowej przerwie w szkołach zaraz po nowym roku. Jego zdaniem, może to skutkować zatłoczeniem w górskich kurortach, a dochód z krótkiego sezonu - zdaniem Krynickiej Organizacji Turystycznej - nie wystarczy na przetrwanie branży w kolejnych miesiącach.
Przypomnę, ferie miałby być skumulowane i trwać od 4 do 17 stycznia.
Sławomir Wrona/bp