17 lutego mijają 44 lata od pierwszego zimowego wejścia na Mount Everest. Po raz pierwszy w historii, na Dachu Świata zimą znaleźli się Polacy. Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki dotarli na szczyt o godz. 14.40 czasu lokalnego. W wyprawie pod kierownictwem Andrzeja Zawady uczestniczył także sądeczanin Walenty Fiut, który dotarł na wysokość 8000 m n.p.m., ale ostatecznie szczytu nie zdobył. Tamtego dnia w bazie pod najwyższym szczytem ziemi panowała euforia. Nie mogliśmy jednak uczcić sukcesu szampanem – wspomina Walenty Fiut.
Posłuchaj rozmowy z Walentym Fiutem
Posłuchaj, co mówi Walenty Fiut
Kierownik chciał otworzyć szampana na tę okazję. Niestety okazało się, że nie można go było użyć, bo przebywał w takim miejscu, że zamarzł. To były wyjątkowe emocje. Cieszyliśmy się wszyscy. Do tej pory w Himalaje alpiniści wyjeżdżali tylko w okresach przedmonsunowym i pomonsunowym. Andrzej Zawada, kierownik wyprawy, zabiegał od dwóch albo trzech lat o to, żeby Polacy dostali zgodę na działalność w okresie zimowym
– mówi sądeczanin.
Zimowe wejście na Mount Everest otworzyło nowy rozdział w podboju Himalajów i Karakorum. Historyczny wyczyn Polaków zapoczątkował serię kolejnych wypraw zimą na ośmiotysięczniki.
Annapurna Circuit - Himalaje na rowerze