Na autostradzie A4 doszło do kolizji samochodu z dzikiem. Zwierzę weszło na autostradę przez wjazd na węźle Bieżanów. Samochód jadący w stronę Katowic nie zdążył sie zatrzymać i doszło do kolizji. Kierowca wyszedł bez szwanku, dzik zginął na miejscu. Uszkodzone auto na lawecie zostało odholowane do warsztatu.
Jak to możliwe, że mimo zabezpieczeń dziki wciąż giną na autostradach pod kołami aut?
Każda droga ekspresowa i autostrada ma przede wszystkim zamontowane siatki i płoty wzdłuż trasy. Poza tym są też wyznaczone przejścia dla zwierząt albo górą, albo dołem. Droga nigdy nie jest szczelna w 100 procentach. Newralgicznym miejscem są węzły - może nimi wjechać na drogę samochód, ale może też wejść zwierzę - mówił w ubiegłym roku w rozmowie z Radiem Kraków Kacper Michna z GDDKIA.
W Polsce są specjalne przejścia dla żab, borsuków czy dzików, ale też korytarze dla nietoperzy montowane nad autostradą.
Na autostradzie A4 doszło do kolizji samochodu z dzikiem. Zwierze weszło na autostradę przez wjazd na węźle Bieżanów . Samochód jadący w stronę Katowic nie zdążył sie zatrzymać i doszło do kolizji. Kierowca wyszedł bez szwanku, dzik zginął na miejscu, a uszkodzone auto na lawecie zostało odholowane do warsztatu.