Mimo starań lekarzy zmarł 10-letni chłopiec poszkodowany w wypadku, do którego doszło we wtorek w Łapczycy koło Bochni.
W zderzeniu busa i samochodu ciężarowego rannych zostało 17 osób . Najpoważniejsze obrażenia odniósł chłopiec i jego matka. Rodzina pochodzi z jednej ze wsi z okolic Sanoka. Matka po śmierci chłopca wyszła ze szpitala na własną prośbę.
Jak informuje bocheńska policja: w tej chwili w szpitalach jest jeszcze dwóch poszkodowanych, kierowca busa i jeden z pasażerów, obaj na skutek wypadku mają złamania kości i urazy głowy, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Na razie przyczyny wypadku nie jeszcze znane, prokuratura czeka na wyniki ekspertyzy biegłych, którzy ocenią stan techniczny obydwu samochodów biorących udział w wypadku.
Przypomnijmy: W dniu wczorajszym doszło do tragicznego wypadku w Łapczycy na "starej" czwórce. Bus zderzył się tam z ciężarówką. Na oddziały ratunkowe z ranami ciętymi, złamaniami i potłuczeniami trafiło 17 osób. Jak się dowiedziało Radio Kraków bus prawdopodobnie zjechał na przeciwny pas i zderzył się z tirem . Na drodze nr 94 przechodzącej przez Łapczycę w powiecie bocheńskim przez wiele godzin obowiązywał ruch wahadłowy a wcześniej trasa była całkowicie zamknięta.
Przypominamy: Czarny wtorek na małopolskich drogach
Wtorkowy, tragiczny wypadek w Łapczycy to wina tych, którzy zdecydowali o zakazie wjazdu ciężarówek na autostradę. Te ostre słowa wypowiedział w rozmowie z Radiem Kraków sołtys wsi pod Bochnią.
Przez Łapczycę, tak zwaną starą "czwórkę" wciąż jeżdżą tiry , bo Generalna Dyrekcja i Ministerstwo Transportu zabronili im wjazdu na nowy odcinek autostrady z Szarowa do Tarnowa.
Nie wiadomo, kiedy ministerstwo podejmie tę decyzję. Pierwotnie tiry miały zostać wpuszczone na autostradę dopiero po wybudowaniu jej kolejnego odcinka - z Tarnowa do Dębicy. Czyli na przełomie 2014-tego i 2015-tego roku.
( Marcin Koczyba/ Maciej Skowronek / dw)