Zakopane miejscem, w którym i Ukraińcy, i Rosjanie wciąż są razem mile widziani? To mogłaby być odpowiedź na bojkot wobec Rosjan, jaki proponują niektórzy polscy hotelarze. Część z nich, w proteście przeciwko wydarzeniom na Ukrainie, przestała przyjmować gości z Rosji. Właściciele hoteli i pensjonatów pod Tatrami podkreślają jednak, że Zakopane to miejsce odpoczynku, a nie ring polityczny.
Posłuchaj rozmowy z Agatą Wojtowicz
Rosjanie jako persona non grata w polskich hotelach to forma protestu właścicieli ośrodków wczasowych przeciwko wydarzeniom na Ukrainie. Jak dowiedziało się Radio Kraków, wśród bokotujących znalazł się również jeden z zakopiańskich hotelarzy.
Agata Wojtowicz zTatrzańskiej Izby Gospodarczej uważa, że tego typu deklaracje to mieszanie polityki do branży, która nie ma z nią nic wspólnego.
- Zakopane powinno łączyć, a nie dzielić: takich klientów będziemy przyjmować, a innych już nie - powiedziała Radiu Kraków szefowa TIG. - Bądźmy asertywni. Ten bojkotujący hotelarz najwyraźniej chce uprawiać swoją własną politykę.
Właściciele hoteli i pensjonatów pod Tatrami podkreślają, że Zakopane to miejsce odpoczynku, a nie ring polityczny.
- Nie zauważyliśmy żadnych ekscesów między gośćmi z różnych krajów. - podkreśla Tomasz Cholewa, szef działu sprzedaży największego na Podhalu hotelu Mercure Kasprowy - Zakopane ma być przede wszystkim miejscem wypoczynku.
[Posłuchaj: Grudzień 2013
Przemysław Bolechowski/ew