Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wciąż nie wiadomo co dalej z sekcją pływacką dla dzieci stowarzyszenia Siemacha w Krakowie

Dokładnie za tydzień Stowarzyszenie Siemacha przestanie prowadzić sekcję pływacką dla dzieci w Krakowie. Mimo to wciąż nie wiadomo, co dalej. Młodych pływaków miała przejąć Fundacja Fala Talentów, ale ze względu na "nieprzyjazną atmosferę stworzoną przez rodziców" organizacja zrezygnowała.

Wciąż nie wiadomo co dalej z sekcją pływacką dla dzieci stowarzyszenia Siemacha w Krakowie
Fot. Pexels

Siemacha chce więc umożliwić rodzicom samodzielną organizację zajęć na basenach na Kozłówku i w Prokocimiu, na których dzieci trenowały do tej pory.

Oznacza to, że rodzice mogliby we własnym zakresie zapewnić kadrę trenerską i zarządzać organizacją treningów, korzystając z wynajętych torów po kosztach. Wczoraj po południu otrzymaliśmy od rodziców prośbę o obniżenie zaproponowanej ceny za wynajem torów oraz przedłużenie czasu na przesłanie harmonogramu i organizację

- mówi Krzysztofa Kmieć, menadżerka jednego z obiektów sportowych, którego operatorem jest Siemacha.

Takie rozwiązanie wiąże się ze wzrostem kosztów.

Na jedno dziecko wychodzi od 800 do 1000 zł. To są olbrzymie koszty. Rodzice próbują działać, zdobywać środki finansowe, żebyśmy mogli dalej trenować

- mówi Ada Malinowska, trenerka sekcji.

Jeśli rodzice zgodzą się na propozycję Stowarzyszenia Siemacha, dzieci będą mogły trenować na basenach w Prokocimiu i Kozłówku do końca czerwca. Po tym terminie rodzice będą musieli przenieść dzieci do innych placówek. Ostateczne decyzje w sprawie przyszłości sekcji zapadną najprawdopodobniej we wtorek lub w środę w przyszłym tygodniu.

To koniec zajęć pływackich dla 80 dzieci. Siemacha chce oszczędzać i zamyka sekcję na południu Krakowa

Ola Sobczak

Powodem zamknięcia sekcji pływackiej działającej na Kozłówku i w Prokocimiu są pieniądze. Siemacha zaznaczyła, że musi dopłacać do utrzymania obiektów sportowych z własnych pieniędzy, bo te same na siebie nie zarabiają.

Komentarze

Powiązane

  • 25 lat Siemachy, czyli dlaczego "podwórko" jest lepsze od "ulicy"

  • To koniec zajęć pływackich dla 80 dzieci. Siemacha chce oszczędzać i zamyka sekcję na południu Krakowa

    Ola Sobczak

  • Jest szansa na przetrwanie sekcji pływackiej prowadzonej przez Stowarzyszenie Siemacha

    Ola Sobczak

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec