Popularne tramwaje 105N wożą pasażerów w stolicy Małopolski od 50 lat. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne uczciło jubileusz "stopiątek", bo wkrótce wagony mają zniknąć z krakowskich ulic. Z tej okazji historyczny, potrójny skład "akwariów" wyruszył z pętli w Łagiewnikach i objechał Kraków aż do placu Centralnego. "Stopiątki" to kawał historii dla krakowian.
Posłuchaj wypowiedzi
Według planów krakowskiego MPK "akwaria" znikną z ulic po dostawie nowych wagonów, które mają zostać zamówione w tym roku. Jeśli wszystko się uda, ostatni przejazd tramwaju 105N to kwestia najbliższych trzech lat.
Odjeżdżały już kilka razy, ale na ostateczne pożegnanie „akwariów” jeszcze poczekamy
Historia „akwariów”
Pierwszy Konstal wyjechał na krakowskie torowiska w 1975 roku. Wtedy przedstawiano je jako nowoczesne i niemal bezawaryjne wagony. Wśród zalet wskazywano między innymi na dużą prędkość, którą mogły rozwijać na trasie, oraz trzy pary dwuskrzydłowych i automatycznych drzwi, które umożliwiały szybką wymianę pasażerów. Dziś – zwłaszcza ze względu na brak klimatyzacji oraz wysokie i strome schodki - to zmora głównie dla osób starszych, niepełnosprawnych oraz dla matek z dziećmi.