Nawet kilka godzin czekania w kolejce – tak wyglądał niedzielny poranek na krakowskim Zakrzówku. Podczas upalnej pogody wielu mieszkańców i turystów chciało skorzystać z popularnego kąpieliska. Powodem długiego oczekiwania jest nadal obowiązujący limit 300 osób, które mogą jednocześnie przebywać na terenie basenów.
Część odwiedzających rezygnowała z wejścia, gdy dowiadywała się, że czas oczekiwania wynosi nawet około trzech godzin.
– Zastanawiamy się, czy spędzić czas w kolejkach, czy zrobić coś innego – mówili czekający.
– Kolejki są, to jest straszne – dodawali inni.
Jak relacjonowali odwiedzający, obsługa informowała o nawet trzygodzinnym czasie oczekiwania. Dla rodzin z dziećmi, zwłaszcza przy wysokiej temperaturze, było to zbyt duże utrudnienie.
Zakrzówek nie jest jedynym strzeżonym kąpieliskiem w Krakowie. W upalne dni można skorzystać również z kąpielisk na Bagrach oraz w Przylasku Rusieckim.