Spalona tężnia w krakowskiej Nowej Hucie musi jeszcze poczekać na odbudowę. Przetarg w tej sprawie, według planów Zarządu Zieleni Miejskiej, miał być ogłoszony na początku października. Jak mówi Łukasz Pawlik, zastępca dyrektora miejskiej spółki, wiadomo już, że ten termin nie zostanie dotrzymany. Powodem są przedłużające się negocjacje z poprzednim wykonawcą inwestycji.
"Nie we wszystkich sprawach zgadzamy się z poprzednim inwestorem. Konieczne jest zamknięcie tamtej umowy. Ale może zdarzyć się tak, że będziemy już niezależnie prowadzić prace związane z odbudową tężni" - mówi Radiu Kraków Łukasz Pawlik.
Jak dodaje zastępca dyrektora spółki, Zarząd Zieleni Miejskiej liczy na to, że sprawa niedługo się zakończy i w ciągu miesiąca uda się ogłosić przetarg na dokończenie budowy.
Do pożaru doszło w kwietniu tego roku. Z ogniem walczyło 26 strażaków. Drewnianej konstrukcji nie udało się jednak uratować. Budowana z suchych gałązek tarniny tężnia spłonęła w ciągu niecałych dwóch godzin.
(Bartłomiej Grzankowski/ew)