3 osoby zginęły w niedzielę wcześnie rano podczas dachowania samochodu w Czarnym Dunajcu - przejazd przez tę miejscowość był zablokowany przez kilka godzin. Wieczorem doszło do kolejnej tragedii, w Krynicy zginął kierowca, jego samochód także dachował.
To była tragiczna niedziela na małopolskich drogach. Wieczorem w Krynicy na drodze numer 971 w stronę Muszyny dachował samochód osobowy. Kierowca nie przeżył wypadku.
Kilka godzin wcześniej do poważnego wypadku doszło w Sromowcach Niżnych na drodze powiatowej nr. 543. Tam zderzyły się dwa samochody, jeden z nich spłonął, sześć osób odwieziono do szpitala.
Do najtragiczniejszego niedzielnego wypadku doszło jednak o 4 nad ranem na drodze nr. 957 łączącej Nowy Targ z granicą słowacką. Samochód wiozący 5 osób wypadł z jezdni, zaczął dachować i uderzył w drzewo. Trzy osoby zginęły na miejscu, pozostałe zostały przetransportowane do szpitala. Pasażerowie samochodu mieli od 20 do 27 lat.