Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sąd utrzymał areszt dla Brunona Kwietnia

Krakowski Sąd Apelacyjny nie uwzględnił we wtorek zażalenia obrońców Brunona Kwietnia na przedłużenie aresztu oskarżonemu do 30 grudnia. Uznał, że decyzja o przedłużeniu aresztu była słuszna i została podjęta po prawidłowej ocenie materiału dowodowego.

Sąd utrzymał areszt dla Brunona Kwietnia
Fot. Karol Surówka

W ocenie sądu zarzuty obrońców okazały się nieskuteczne i nie doprowadziły do uchylenia zaskarżonego postanowienia. Dlatego decyzja o przedłużeniu aresztu została utrzymana.

Brunon Kwiecień odpowiada przed sądem za przygotowywanie od lipca do listopada 2012 r. ataku terrorystycznego na konstytucyjne organy RP, nakłanianie w 2011 r. dwóch studentów do przeprowadzenia zamachu oraz nielegalne posiadanie broni i handel nią.

Oskarżony przebywa w areszcie od 9 listopada 2012 roku. Proces rozpoczął się w styczniu 2014 r. Jak deklarował Sąd Okręgowy, przed którym toczy się proces, w grudniu proces powinien się zakończyć.

We wniosku o przedłużenie aresztu w październiku br. sąd podkreślał, że sprawa ma charakter szczególnie zawiły, co wynika z obszerności materiału dowodowego, wielości skomplikowanych opinii specjalistycznych, zmienności relacji uzyskanych od oskarżonych i świadków.

Wskazywał również, że zadaniem sądu będzie ustalenie, jaki rzeczywiście zamiar towarzyszył oskarżonemu, jakie podjął czynności, jakie miał plany, czy te plany były realne, jak duże było rzeczywiste zagrożenie, które oskarżony według aktu oskarżenia chciał wywołać.

Według sądu zebrany materiał dowodowy wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo, że oskarżony dopuścił się popełnienia zarzucanych mu czynów, a z powodu grożącej mu kary może dopuścić się matactwa. Zachodzi także przesłanka, że na wolności może dopuścić się nowego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub bezpieczeństwu powszechnemu.

"Przemawia za tym charakter prowadzonej przez oskarżonego działalności, zbieranie dużej ilości literatury z zakresu materiałów wybuchowych i amunicji, gromadzenie materiałów i substancji wybuchowych oraz urządzeń i elementów, które mogłyby posłużyć do przeprowadzenia detonacji. Nie bez znaczenia jest fakt, iż oskarżony posiada dużą wiedzę z zakresu chemii, materiałów wybuchowych. Oskarżony sam przyznał, że potrafi samodzielnie wyprodukować różne materiały wybuchowe" – pisał sąd we wniosku.

"Sąd miał możliwość obserwowania oskarżonego na kilkudziesięciu terminach rozpraw. Prawie na każdej rozprawie oskarżony zabiera głos, składa oświadczenia, zadaje pytania. Sąd wsłuchuje się w wypowiedzi oskarżonego i wszystkie one będą podlegały ocenie, a na tym etapie postępowania są wystarczające do stwierdzenia, iż ta przesłanka zachodzi" – uzasadniał swój wniosek sąd okręgowy.

Sąd zapowiadał także, że "oceni, czy oskarżonego interesowały rzeczy niebezpieczne, związane głównie ze środkami wybuchowymi, czy tego typu zainteresowania dawały oskarżonemu poczucie władzy, mocy, kontroli, i czy był to dla niego obszar wyjątkowy, oraz czy te wątki towarzyszyły oskarżonemu przez całe życie". Oceni również, "czy pasje i zainteresowania oskarżonego środkami wybuchowymi nie wymykały się spod kontroli".

Jednocześnie sąd zastrzegł, że jest to ocena dokonana wyłącznie na potrzeby wniosku o przedłużenie aresztu, dotycząca prawdopodobieństwa popełnienia zarzucanych oskarżonemu czynów i innych przesłanek przemawiających za przedłużeniem aresztu, a nie jest to ocena sprawstwa lub niewinności oskarżonego – bo o tym wypowie się sąd po przeprowadzeniu wszystkich dowodów.

Sąd Apelacyjny na początku listopada uwzględnił argumenty sądu pierwszej instancji i przedłużył Kwietniowi areszt do 30 grudnia. Zastrzegł jednak, że jest to ostatnie przedłużenie aresztu tymczasowego wobec oskarżonego. Zażalenie obrońców nie zostało we wtorek uwzględnione, decyzja jest prawomocna.

Według śledczych Brunon Kwiecień, doktor chemii, ówczesny pracownik naukowy Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, zamierzał zdetonować w pobliżu Sejmu 4 tony materiałów wybuchowych na bazie saletry, umieszczonych w pojeździe skot. Do eksplozji miało dojść podczas posiedzenia z udziałem prezydenta, premiera i ministrów - w trakcie rozpatrywania w Sejmie projektu budżetu.

W śledztwie Kwiecień przyznał się do tego, że przygotowywał i opracowywał zamach na gmach Sejmu, natomiast nie poczuwa się do winy i twierdzi, że inspirowała go inna osoba. Nie przyznał się do podżegania studentów ani do posiadania broni i handlu nią. Przed sądem wyraził zgodę na publikowanie jego wizerunku i pełnych danych osobowych. Grozi mu kara do 15 lat więzienia.

(PAP)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"