Policja i prokuratura cały czas wyjaśniają okoliczności tragedii w Krzczonowie koło Myślenic, gdzie w poniedziałek w płonącym busie zginęła jedna osoba. Wstępne wyniki postępowania mówią, że to mógł być nieszczęśliwy wypadek.
Według nieoficjalnych informacji po sekcji zwłok - przyczyną śmierci było zatrucie dymem. A przyczyną pożaru - zaprószenie ognia. Śledczy zastrzegają jednak, że wciąż biorą pod uwagę także inne hipotezy - czyli samobójstwo lub zabójstwo.
Wciąż nie ma też oficjalnych wyników badań DNA, które potwierdzą tożsamość ofiary. Stan szczątków nie pozwala bowiem na identyfikację. Ale coraz bardziej prawdopodobne jest, że to zaginiony dzień wcześniej 18. latek, który nie wrócił do domu po imprezie.
Makabryczne odkrycie w Krzczonowie koło Myślenic. W spalonym busie znaleziono zwłoki
Do tragedii doszło w poniedziałek nad ranem, na leśnej drodze w Krzczonowie, gdzie przechodnie zauważyli płonącego busa pasażerskiego. Dzień wcześniej auto zostało skradzione sprzed jednego z domów. W środku spalonego pojazdu znaleziono zwęglone zwłoki.