Remont mostu Dębnickiego i niedawne zamknięcie ulic Kościuszki i Zwierzynieckiej w Krakowie sprawiło, że miasto stanęło w korkach. Jest problem z dojazdem do pracy samochodem, ale jest też problem z dojazdem do szkoły komunikacją miejską. Problem dotyczy przede wszystkim uczniów z południowych rejonów Krakowa.
Posłuchaj co mówi Maja
Maja to uczennica liceum ogólnokształcącego numer 27, znajdującego się na Salwatorze. "Sytuacja wygląda tak, że wszystko jest zakorkowane. Od ronda Matecznego praktycznie nic nie jeździ. Z Ludwinowa idę pieszo na Salwator, bo nic nie jeździ. Za 4 minuty mam lekcję, a w sumie jestem na rondzie Grunwaldzkim" - mówi.
Na lekcję na pewno się spóźni, ale jak wylicza i tak na piechotę jest trzy, cztery razy szybciej niż autobusem.