Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Prokuratura: Nie było znęcania się nad koniem na trasie do Morskiego Oka

Prokuratura Rejonowa w Opatowie umorzyła dochodzenie w sprawie konia, który potknął się i upadł na drodze do Morskiego Oka. Zdaniem obrońców praw zwierząt doszło do znęcania nad zwierzęciem, ale przeczy temu opinia biegłego lekarza weterynarii.

Prokuratura: Nie było znęcania się nad koniem na trasie do Morskiego Oka
Konie na drodze do Morskiego Oka/ Fot. Paweł Korczak

Do przewrotki konia o imieniu Lizus na trasie do Morskiego Oka doszło 3 maja tego roku. Woźnica ocucił konia klepiąc go w nozdrza. Koń natychmiast wstał i pomaszerował w zaprzęgu dalej. Nagranie tej sytuacji wykonane przez turystów trafiło do sieci, a obrońcy praw zwierząt złożyli zawiadomienie o znęcaniu się na koniem.

Cucenie było prawidłowe

"Z przedstawionej opinii biegłego lekarza weterynarii wynika, że nie doszło do znęcania się nad koniem, a jego przewrotka była zwykłym przypadkiem. Nie nastąpiła na wskutek przemęczenia czy innych okoliczności zdrowotnych, a sposób ocucenia konia przez woźnicę jest powszechnie przyjętym w tego rodzaju przypadkach" - powiedział prokurator rejonowy w Opatowie Rafał Kobiec.

Dochodzenie w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Opatowie w woj. świętokrzyskim. Według zawiadamiających obrońców praw zwierząt, na drodze do Morskiego Oka miało dojść do nadmiernego przeciążenia konia pracą, co miało doprowadzić do jego upadku. Zdaniem aktywistów, woźnica uderzył konia w pysk zadając mu ból.

Prokuratora powołała biegłego z zakresu medycyny weterynaryjnej, żeby ustalić okoliczności i przyczyny upadku konia. Biegły miał też stwierdzić czy uderzenie leżącego konia w nozdrza sprawiło mu ból i czy tego rodzaju zachowanie było dopuszczalną formą ocucenia konia.

Przyjeżdża minister

Po tym zdarzeniu do siedziby Tatrzańskiego Parku Narodowego przyjechała minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, która spotkała się z obrońcami praw zwierząt i wozakami organizującymi konny transport do Morskiego Oka. Zawarto wówczas 12-punktowe porozumienie dotyczące, między innymi, ograniczenia liczby osób na wozie oraz rozpoczęto testy elektrycznego busa na tej trasie. W grudniu resort sfinansował zakup czterech "elektryków", które od maja mają wozić turystów do popularnego tatrzańskiego jeziora. Transport konny ma funkcjonować równolegle.

Aktywiści domagają się całkowitego wycofania transportu konnego z trasy do Morskiego Oka. Twierdzą, że zwierzęta cierpią ciągnąc wozy pod górę, a trasa jest zbyt wyczerpująca, by ich praca mogła odbywać się w humanitarnych warunkach.

Konie pracujące na trasie do Morskiego Oka przed każdym letnim sezonem turystycznym przechodzą szczegółowe badania weterynaryjno-hipologiczne, w tym ortopedyczne. W 2024 roku 303 z 307 koni zostało dopuszczonych do pracy na trasie przez wszystkich członków komisji, a w ubiegłym roku dwa konie nie przeszły badań i zostały wycofane z pracy. Zasady pracy koni na górskim odcinku ściśle określa regulamin Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Powiązane

  • Sąd Najwyższy wypowie się w sprawie koni wożących turystów do Morskiego Oka

  • Niedowidzący koń ciągnie wóz na trasie do Morskiego Oka. Ekspert: "Bardzo dobrze współpracuje"

    Radio Kraków

  • Niewidomy koń Liner z Morskiego Oka nie będzie już woził turystów

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut