Nieznana ciecz wykryta wczoraj (1.06. br.) w jednym z basenów na krakowskim Zakrzówku nie stwarza zagrożenia - wynika ze wstępnych analiz. Badania potwierdziły, że to substancja używana najprawdopodobniej do usuwania rdzy i kamienia. Mimo to baseny pozostaną zamknięte do czasu przeprowadzenia dokładniejszych badań.
Baseny na Zakrzówku zamknięto, mimo, że 31 maja na kąpielisku oficjalnie zainaugurowano sezon.
Obiekt będzie nieczynny do czasu przeprowadzenia dodatkowych badań i uzyskania wyników badań. Decyzję podjęto z troski o bezpieczeństwo wszystkich osób korzystających z basenów – poinformował urząd miasta.
Podczas prac technicznych na terenie Zakrzówka – relacjonowali urzędnicy – zauważono w jednej z niecek basenowych nieokreśloną substancję. Strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie nie stwierdzili jednak zagrożenia chemicznego.
Na razie nie można jednoznacznie określić przyczyn pojawienia się substancji w wodzie ani wykluczyć udziału osób trzecich. Dlatego apelujemy do wszystkich osób, które mogły być świadkami zdarzenia lub posiadają informacje mogące pomóc w ustaleniu przebiegu wydarzeń, o kontakt z Zarządem Infrastruktury Sportowej w Krakowie. Każda informacja może okazać się bardzo pomocna.
- mówi Mówi Sławomir Farbaniec z ZIS.
Nie wiadomo na razie, skąd ciecz wzięła się w basenach. ZIS stara się ustalić dokładne okoliczności zdarzenia.
Osoby, które mogą mieć jakiekolwiek informacje w tej sprawie, proszone są o kontakt z Zarządem Infrastruktury Sportowej. W tej sprawie można dzwonić pod numer telefonu 12 616 63.