Niedziela, 8 lis 0 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Nie pozwolimy sobie zabrać miłości przez nienawiść i podziały”. Przejmująca homilia kardynała Rysia

"Jak długo jeszcze będzie narastać w naszym społeczeństwie agresja, przemoc, nienawiść i zły język?" – pytał kardynał Grzegorz Ryś podczas mszy świętej w intencji ofiar sobotniego zamachu na Rynku Głównym w Krakowie. Metropolita krakowski mówił o podziałach, miłości do ojczyzny i miasta; o nadziei, której nie wolno pozwolić sobie odebrać. Przekonywał, że odpowiedzią na strach nie powinno być oczekiwanie na niepewną przyszłość.

Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś przewodniczy mszy świętej sprawowanej w Uniwersyteckiej Kolegiacie św. Anny w Krakowie.
PAP/Art Service

Posłuchaj homilii kardynała Grzegorza Rysia.

To było piękne, ciche, przejmujace nabożeństwo. Uczestniczyły w nim setki Krakowian, nie wszyscy zmieścili się w kolegiacie św. Anny (msza święta w intencji ofiar zamachu na Rynku Głównym miała odbyć się w Bazylice Mariackiej, ale w jej sąsiedztwie wciąż pracują śledczy).

Nasze ludzkie możliwości w takich momentach sprowadzają się do tego, żeby być. I dlatego jeszcze raz bardzo wam dziękuję, że jesteśmy tu wszyscy razem. Ale my nie mamy w sobie ani takich doświadczeń, ani takich słów, które by nas mogły przeprowadzić przez takie chwile

rozpoczął homilię kardynał Grzegorz Ryś.

 

„Ostatnie słowo należy do życia. Ostatnie słowo należy do miłości”

Kardynał przywołał słowa świętego Pawła z Pierwszego Listu do Tesaloniczan: „Abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei”.

Mówił, że żałoba i nadzieja nie wykluczają się wzajemnie. Człowiek ma prawo do smutku, ale nawet w obliczu śmierci może zachować nadzieję:

Jeśli jesteśmy w tej kolegiacie wszyscy razem, to właśnie dlatego, że mamy nadzieję. I że nawet takie momenty nie są w stanie nam tej nadziei zabrać.

Mówiąc o sześciu osobach zamordowanych na Rynku Głównym, odwołał się do greckiego znaczenia słów świętego Pawła, który o zmarłych pisze jako o tych, którzy zostali uśpieni.

"Ktoś może powiedzieć, że próbujemy bagatelizować dramat albo bagatelizować śmierć. Nie. My tylko wyrażamy głęboką wiarę i głęboką nadzieję, że wczoraj kto inny strzelał do naszych braci i sióstr. A kto inny układał ich do snu. Jezus jest szybszy niż kule. Jezus ich wszystkich ukołysał do snu" - tłumaczył arcybiskup Ryś. I dodał:

Śmierć nie zrywa relacji. Śmierć nie zrywa bliskości. Śmierć nie zrywa więzi. Paradoksalnie czasami je wzmacnia. Czasami paradoksalnie dopiero je otwiera przed nami.

Przypomniał też, że w chrześcijańskim rozumieniu historii ostatnie słowo nie należy do przemocy ani śmierci.

– Ostatnie słowo należy do Boga. Ostatnie słowo należy do życia. Ostatnie słowo należy do miłości. Nie należy do nienawiści, do śmierci, do dramatów.

 

„Jak długo jeszcze będzie narastać agresja, przemoc, nienawiść, zły język?”

Kardynał mówił o nadziei wystawionej na próbę. O tym, że ludzie wciąż pytają o nieobecność Boga - gdzie był i dlaczego nie zapobiegł złu:

Mamy takie poczucie, że Pan się spóźnia. No gdzie był? Czemu nie zapobiegł tej tragedii? No, jak długo będzie jeszcze patrzył na to, jak narasta także niestety u nas, w naszym społeczeństwie. Jak narasta agresja, przemoc, nienawiść, zły język. Jak długo jeszcze?

Metropolita mówił, że mijający czas nie zawsze przynosi oczekiwane zmiany na lepsze: "Czas, który wydawałoby się, powinien się rozwijać ku dobru, a mamy poczucie, że wiele razy rozwija się zupełnie w jakimś szalonym kierunku, nie?".

Właśnie w takich momentach, przekonywał, nadzieja zostaje poddana szczególnej próbie.

Odpowiedzi na pytanie o źródło nadziei kardynał szukał w kolejnym fragmencie listów świętego Pawła: „Nadzieja nie zawodzi”:

Dlaczego? Dlatego, że jest matką głupich? Nadzieja nie zawodzi – mówi Paweł – bo miłość Boża rozlana jest w naszych sercach. Masz nadzieję, kiedy kochasz. Jak przestałeś mieć nadzieję, to spytaj się jeszcze o swoją miłość.

Metropoplita odniósł te słowa bezpośrednio do Krakowa, Polski i codziennych relacji między ludźmi.

Masz nadzieję co do tego miasta? Kiedy go kochasz, to na pewno. Masz nadzieję co do naszej ojczyzny? Jak ją kochasz, to na pewno. Masz nadzieję w stosunku do ludzi, których spotykasz na ulicy? Jak ich kochasz, to na pewno.

I jeszcze o miłości: "Jesteśmy tu, bo mamy nadzieję. Skąd się bierze? Z miłości. Nie damy sobie jej zabrać. Nie pozwolimy jej sobie zabrać przez agresję, przez nienawiść, przez zło, przez podziały. Nie pozwolimy sobie zabrać miłości, bo wtedy tracimy nadzieję".

 

„Popatrzcie w swój kalendarz, co macie jutro do zrobienia”

Kardynał zakończył homilię pytaniem o to, jak nadzieja powinna przekładać się na działanie.

Przywołał ewangeliczną przypowieść o słudze, który pod nieobecność pana miał troszczyć się o domowników, ale zamiast tego zaczął zaniedbywać swoje obowiązki i stosować przemoc. Zwrócił uwagę na greckie słowo kairos, oznaczające moment, chwilę, właściwy czas.

Odnosząc się do słów „Czuwajcie, bo nie znacie dnia ani godziny”, przypomniał średniowieczne powiedzenie mors certa, hora incerta – śmierć jest pewna, jej godzina niepewna.

Kto by się spodziewał, że wycieczka do Krakowa kończy się śmiercią na Rynku?

Kardynał przypomniał, że "chrześcijańskie czuwanie nie polega na nieustannym lęku przed śmiercią ani na wypatrywaniu nieznanej przyszłości".

"Co możemy robić w takich momentach jak ten? Róbmy to, co jest nam zadane na dzisiaj, na jutro, może dwa dni do przodu. Ten moment" - poprosił.

Tuż przed mszą świętą odezwał się dzwon Zygmunta. Wcześniej na 12 godzin zamilkł Hejnał Mariacki. Kondolencje do kardynała Rysia skierował również papież Leon XIV.

Msza święta sprawowana w Uniwersyteckiej Kolegiacie św. Anny w Krakowie. Nabożeństwo odprawiono w intencji ofiar ataku terrorystycznego na krakowskim Rynku Głównym/ PAP/Art Service

Powiązane

  • Na żywo

    Na żywoKraków po wczorajszej tragedii: sześć osób zabitych, 16 zostało rannych w strzelaninie na Rynku Głównym

    Jan Pająk, Natalia Ertman, Dominika Kossakowska, Krzysztof Orski

  • News Radia Kraków

    News Radia KrakówUciekali przed strzałami na Rynku Głównym. Schronienie znaleźli w Muzeum Krakowa. „Byli w ogromnym szoku”

    Julia Kawa

  • "Na twarzach mieli wypisane, że walczą o życie". Świadkowie zamachu w Krakowie opowiadają o dramacie na Rynku Głównym

    Julia Kawa, Jan Pająk, Ola Sobczak

  • Papież Leon XIV reaguje na strzelaninę w Krakowie. Przekazał kondolencje rodzinom ofiar

    Radio Kraków

Najpopularniejsze

  • Na żywo

    Na żywoKraków po wczorajszej tragedii: sześć osób zabitych, 16 zostało rannych w strzelaninie na Rynku Głównym

    Jan Pająk, Natalia Ertman, Dominika Kossakowska, Krzysztof Orski

  • Policja zatrzymała 23-latka z nożem na ul. Kapelanka; padły strzały

    Radio Kraków

  • Donald Tusk w Krakowie: w domu sprawcy znaleziono martwych ludzi

    Dominika Kossakowska

  • Strzały na Rynku Głównym w Krakowie. Sześć ofiar śmiertelnych, ZDJĘCIA

    Jowita Gałka-Kucharska

  • Tragedia w Krakowie. Najnowsze informacje o ofiarach i rannych. Policjant w ciężkim stanie

    Radio Kraków

  • Policjanci, którzy obezwładnili napastnika zostali wybudzeni ze śpiączki

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Rynek Główny w Krakowie ponownie otwarty

  • „Zrobiłem to, czego sam oczekiwałbym od innych”. Profesor Pędziwiatr o ratowaniu rannych w Krakowie

  • Prof. Tadeusz Kowalski: Telewizja Republika naruszyła prawo. Członek KRRiT zapowiada interwencję

  • "Nie pozwolimy sobie zabrać miłości przez nienawiść i podziały”. Przejmująca homilia kardynała Rysia

  • „Uciskał krwawiącą ranę gołymi rękami”. Lekarze opowiadają, jak ratowali policjanta w Krakowie

  • "Kraków zawsze będzie miastem dumnym". W poniedziałek na Rynku Głównym wiec ku czci ofiar zamachu