Niedziela, 8 lis 6 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Na twarzach mieli wypisane, że walczą o życie". Świadkowie zamachu w Krakowie opowiadają o dramacie na Rynku Głównym

Uciekający w panice ludzie, porzucone rzeczy, ranni opatrywani w sklepach i niepewność, czy napastnik nie zaatakuje ponownie. Świadkowie sobotniego zamachu na Rynku Głównym w Krakowie opowiadają dziennikarzom Radia Kraków o dramatycznych chwilach, które na długo pozostaną w ich pamięci. Dwoje młodych krakowian obserwowało ucieczkę tłumu z okien Sukiennic. Kierowcy meleksów mówią o ogromnym szczęściu, a krakowscy dorożkarze walczą o zdrowie i życie. W ataku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych.

Policja zamknęła na czas ponownych oględzin teren, na którym w sobotę doszło do zamachu. Fot. PAP/Art Service
Policja zamknęła na czas ponownych oględzin teren, na którym w sobotę doszło do zamachu. Fot. PAP/Art Service

„Na ich twarzach było wypisane, że walczą o życie”

Dwoje młodych krakowian, z którymi rozmawiała reporterka Radia Kraków, w chwili rozpoczęcia ataku przebywało w Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku Muzeum Narodowego w Sukiennicach. Przez przypadek stali się świadkami dramatycznych wydarzeń rozgrywających się na Rynku Głównym.

Najpierw usłyszeli huk. Kiedy spojrzeli przez okno, zobaczyli przejeżdżający samochód i ludzi, którzy w panice uciekali z placu.

Duża część osób zaczęła się ewakuować z płyty Rynku. Część rzeczywiście wbiegła do muzeum, inni rozbiegli się w różnych kierunkach. Było na ich twarzach wypisane, że walczą o życie – relacjonuje jeden ze świadków.

W muzeum rozpoczęło się nerwowe oczekiwanie na informacje o tym, co wydarzyło się na zewnątrz. Osoby przebywające w budynku nie wiedziały, czy napastnik został zatrzymany ani czy są już bezpieczne.

Nastąpiła godzina czekania na to, co się wydarzy. Dzwonienia do znajomych, do rodziny, którzy mogli być wtedy w Krakowie. Szukania w internecie jakichkolwiek wiadomości o tym, co się wydarzyło, czy sprawca został złapany, czy jest już bezpiecznie. Taki bardzo ciężki moment, w którym nie wiadomo było, czy zaraz ktoś nie wbiegnie do muzeum z pistoletem, czy nie zostaniemy zakładnikami, czy w ogóle przeżyjemy, czy nasi bliscy są bezpieczni – opowiada drugi ze świadków.

Dopiero po około godzinie służby przekazały osobom znajdującym się w muzeum, że zagrożenie minęło. Pozwolono im opuścić budynek, wskazując bezpieczną drogę ewakuacji.

Kraków po tragicznej strzelaninie. Ponad stu świadków, ponowne oględziny Rynku i wciąż nieznany motyw sprawcy

Łukasz Sobieszkoda

Kierowcy meleksów: „Zostawiliśmy wszystko i uciekaliśmy”

O ogromnym szczęściu mówią kierowcy meleksów, którzy na co dzień przewożą turystów po centrum Krakowa. Jeden z postojów znajduje się w rejonie ulic Szczepańskiej i Sławkowskiej, gdzie według relacji świadków rozpoczął się atak.

W momencie tragedii pojazdy znajdowały się jednak w innym miejscu.

Słyszeliśmy strzały. Nie widzieliśmy bezpośrednio samochodu, ale było słychać. Nigdy nie zdarzają się takie rzeczy. Ale jak zobaczyłem ludzi uciekających, zostawiliśmy to wszystko i tak samo uciekaliśmy – mówi jeden z kierowców.

Inny zwraca uwagę, że gdyby meleksy stały wówczas na swoim zwyczajowym postoju, liczba poszkodowanych mogłaby być większa.

Szczęśliwie nikt na tamtym rogu nie stał, a z reguły dalej na Sławkowskiej stoją meleksy i mogło być więcej ofiar.

Kierowcy przyznają, że wciąż wracają myślami do sobotnich wydarzeń. Tragedia wpłynęła również na ich podejście do codziennej pracy.

Cały czas po prostu o tym myślimy, rozmawiamy. Nie spodziewamy się też, że będzie zainteresowanie wycieczkami. Ludzie mają teraz inne rzeczy na głowie niż zwiedzanie – mówi jeden z rozmówców Radia Kraków.

Czterech dorożkarzy rannych. Dwie osoby w śpiączce farmakologicznej

Znacznie tragiczniejsze konsekwencje atak miał dla krakowskich dorożkarzy. Ich postój znajduje się na trasie przejazdu napastnika, między rejonem skrzyżowania ulic Sławkowskiej i Szczepańskiej a Bazyliką Mariacką.

Ranne zostały cztery osoby: trzy kobiety i mężczyzna. Dwie z nich znajdują się w śpiączce farmakologicznej.

O stanie poszkodowanych opowiedział Radiu Kraków Eryk Nęcek ze Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich.

Jedna osoba została postrzelona w nogę oraz w rękę. Jest już po operacji. Czeka ją bardzo długa rehabilitacja. Straciła niestety też palec u ręki. Druga osoba została postrzelona w szyję, też już została zaopatrzona.

Najpoważniejszy jest stan dwojga pozostałych dorożkarzy.

Niestety dwie osoby dalej są w śpiączce. Dwie najciężej ranne. Kolega, który ma pięćdziesiąt lat, Piotr, oraz nasza koleżanka Basia, która dostała dwie kulki: jedną obok aorty, drugą obok kręgosłupa – relacjonuje Eryk Nęcek.

Dla środowiska krakowskich dorożkarzy sobotnia tragedia oznacza dramat ludzi, którzy w chwili ataku wykonywali swoją codzienną pracę w jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc miasta.

„Jestem pełen podziwu dla tego policjanta”. Dr Sokołowski o zatrzymaniu napastnika

Rafał Nowak-Bończa

Śledczy wrócili na Rynek Główny. Trwają szczegółowe oględziny

W niedzielę policjanci i prokuratorzy kontynuują czynności na miejscu sobotniego zamachu. Ponownie sprawdzana jest trasa przejazdu napastnika oraz miejsca, w których padły strzały.

Śledczy szukają między innymi łusek po nabojach, śladów krwi i innych materiałów mogących mieć znaczenie dla postępowania. Małopolska policja nie podaje terminu zakończenia oględzin.

Szef MON: sprawca ataku w Krakowie nie był i nie jest żołnierzem

Radio Kraków

Sobotni atak na Rynku Głównym w Krakowie pochłonął życie sześciu osób. Szesnaście zostało rannych, w tym dwóch policjantów. Napastnik został ranny podczas wymiany ognia z funkcjonariuszami.

Powiązane

  • Na żywo

    Na żywoKraków po wczorajszej tragedii: sześć osób zabitych, 16 zostało rannych w strzelaninie na Rynku Głównym

    Jan Pająk, Natalia Ertman, Dominika Kossakowska, Krzysztof Orski

  • Strzelanina na Rynku Głównym. Prokuratura wszczęła śledztwo ws. zamachu

    Radio Kraków

  • Rynek Główny zamknięty dla pieszych. Ponowne oględziny miejsca zamachu

    Justyna Polewska-Nowicka

Najpopularniejsze

  • Na żywo

    Na żywoKraków po wczorajszej tragedii: sześć osób zabitych, 16 zostało rannych w strzelaninie na Rynku Głównym

    Jan Pająk, Natalia Ertman, Dominika Kossakowska, Krzysztof Orski

  • Policja zatrzymała 23-latka z nożem na ul. Kapelanka; padły strzały

    Radio Kraków

  • Donald Tusk w Krakowie: w domu sprawcy znaleziono martwych ludzi

    Dominika Kossakowska

  • Strzały na Rynku Głównym w Krakowie. Sześć ofiar śmiertelnych, ZDJĘCIA

    Jowita Gałka-Kucharska

  • Tragedia w Krakowie. Najnowsze informacje o ofiarach i rannych. Policjant w ciężkim stanie

    Radio Kraków

  • Policjanci, którzy obezwładnili napastnika zostali wybudzeni ze śpiączki

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Psycholog o tym, jak radzić sobie po tragedii na Rynku Głównym: Lekarstwem dla człowieka jest drugi człowiek

  • Fałszywe informacje po tragedii w Krakowie. Od zdjęć AI po doniesienia o drugim napastniku

  • "Na twarzach mieli wypisane, że walczą o życie". Świadkowie zamachu w Krakowie opowiadają o dramacie na Rynku Głównym

  • Czy w Polsce zbyt łatwo zdobyć pozwolenie na broń? Były policjant: „Broń to olbrzymia odpowiedzialność”

  • W mieszkaniu sprawcy strzelaniny nie było wcześniej interwencji. „Nie było żadnych zastrzeżeń do rodziny”

  • Co dalej z Rynkiem Głównym po strzelaninie? Kraków rozważa dodatkowe zabezpieczenia