Dzięki wypchnięciu samochodów z Rynku Głównego ścisłe centrum Krakowa stało się dużo atrakcyjniejsze dla turystów i wygodniejsze dla spacerowiczów. Wcześniej płyta Rynku funkcjonowała jako rondo. Wokół niego wyznaczono miejsca parkingowe. Jak "Salon Europy" wygląda po usunięciu z niego samochodów?
Posłuchaj opinii krakowian
- Nie widzę, żeby samochody z Rynku zninęły, ale fajnie, że nie każdy może tu wjechać. Kraków jest piękny, Rynek jest piękny, świąteczny, ale ciągle stoją tu samochody. Nie wypchnęłi ich z Rynku. Jest ich tutaj kilkadziesiąt. Nie wygląda na to, żeby ruch został wyprowadzony - mówi część krakowian. "Skoro Rynek ma tyle lokali to towar ktoś musi dostarczyć. Niech dostarczają i jadą dalej. Rozumiem, że muszą być dostawy, ale oni powinni trochę wolniej jeździć. Warto skontrolować też, czy wszystkie samochody powinny tu wjeżdżać" - dodają inni mieszkańcy stolicy Małopolski.
Wjazd z dostawami na płytę Rynku jest dozwolony w godzinach od 23.00 do 10.00. To jednak nie jest jedyny sposób aby wjechać tam samochodem. Wjazdówki do tego miejsca otrzymują także organizatorzy imprez, koncertów i targów. Swoje parkingi na płycie Rynku ma także policja oraz straż miejska.
Auta na Rynku pojawiają się także w formie reklam. Niedawno w ramach Międzynarodowego Festiwalu im. Josepha Conrada, przed wieżą ratuszową przez kilka dni stała metalowa konstrukcja, której głównym elementem był podświetlony samochód. Reklamy w tej formie towarzyszły wielu innym imprezom, które odbywały się na Rynku.
fot: G. Krzywak
(Grzegorz Krzywak/ko)