Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Protest krakowskich kwiaciarek. Wyjaśniają powód zerwania ze stuletnią tradycją

Ponad stuletnia krakowska tradycja przerwana. Kwiaciarki z Rynku Głównego po raz pierwszy od dekad nie złożyły w Wigilię Bożego Narodzenia wieńców przed pomnikiem Adama Mickiewicza. Do tej pory nieznane były powody takiej decyzji. Spekulowano: może przez wolną Wigilię? O prawdę zapytaliśmy same kwiaciarki.

Protest krakowskich kwiaciarek. Wyjaśniają powód zerwania ze stuletnią tradycją
Rynek Główny w Krakowie. Fot. Ola Sobczak

Przetargi zamiast wieńców

Wieńce u stóp posągu Adama Mickiewicza nie pojawiły się w ramach protestu przeciwko polityce Urzędu Miasta Krakowa. "Kwiaty pod Adasiem składały moja babcia, moja mama, składałem i ja, ale w tym roku protestujemy" – mówi naszemu reporterowi Adam Kytlica, sam siebie określający "najstarszą krakowską kwiaciarką w męskim wydaniu".

Kwiaciarki tłumaczą, że Urząd Miasta Krakowa nie przedłużył z nimi umowy dzierżawy terenu pod stoiska na płycie Rynku. Na miejscu mogą zostać do końca kwietnia, a o tym, kto później będzie sprzedawał kwiaty, zdecydują przetargi.

Nas tu trzyma tradycja. No i fakt, że człowiek 'skaputnieje', jak będzie siedział w domu. Ja jestem na emeryturze i to bardzo lichej. Na kwiaciarkę musiałem zdawać egzaminy, znać długość kwiatu, gatunek i tak dalej. A teraz? Ktoś ma pieniądze i otwiera zakład. Jak nas przebiją, to ja pierwszy zrezygnuję

– przekonuje Kytlica.

Od wieńczarek do współczesności. Co dziś zostało z tradycji krakowskich kwiaciarek?

Piotr Łęgowski

Spotkanie na ostatni dzwonek

Inna kwiaciarka, Renata Zgałat-Łozińska, mówi, że o niekorzystnych dla nich zmianach sprzedawcy kwiatów dowiedzieli się w sposób, który ich zbulwersował:

30 września skończyła nam się umowa i 30 września zaprosili nas na spotkanie do Urzędu Miasta Krakowa, do wydziału administracji. Tam przekazano nam, że umowa nie zostanie przedłużona, a magistrat przeprowadzi przetargi na stoiska. To był po prostu cios w serce. Dokładnie w dniu wygaśnięcia starej umowy.

Bernarda Tarka z innego stoiska wyjaśnia, że dziś kwiaciarki z Rynku Głównego potrzebowałyby wsparcia, a nie kolejnej kłody pod nogi:

Chodzi o pieniądze, wiadomo: kto da więcej. Nas przy jakichś wysokich kwotach w przetargach nie będzie stać, dlatego że my wiemy, jak tu wygląda handel. Mam porównanie teraz i 35 lat temu, bo tyle już tu stoję z kwiatami. Dzisiaj to jest taka wegetacja. Już nie wiadomo, czym handlować. Wiadomo, handlujemy kwiatami, ale też wianuszkami, takimi sztucznymi, bo turysta to raczej kwiatka żywego nie kupi. A jak już, to sporadycznie jednego, najtańszego – za piątkę, jak my to mówimy.

Zostaje wolny rynek

Krakowski magistrat odpowiada, że zmiany są konieczne, żeby na Rynku Głównym zapanowały... gospodarcze równość i wolność.

Wszyscy handlujący – czy to sprzedawcy pamiątek, czy sprzedawcy obwarzanków, czy dorożkarze – mają jednakowe reguły, jeśli chodzi o przetargi. Kwiaciarki są nadal na innych zasadach. Radziliśmy się prawników, którzy podkreślają, że dostęp do rynku gospodarczego musi być na jednakowych prawach

– przekonuje Dariusz Nowak, rzecznik Urzędu Miasta Krakowa.

Wolny rynek w Krakowie i w Polsce nie obowiązuje natomiast od wczoraj. Dopytywany o to, co zmieniło się współcześnie, że akurat teraz zapadła decyzja, Nowak odpowiada: w końcu trzeba było, a takie pytania pojawiłyby się w każdym momencie.  Analizy prawne pokazywały zaś ryzyko tego, że prędzej czy później ktoś mógłby z tego powodu pozwać Urząd Miasta. Jednocześnie magistrat zapewnia, że stoiska zachowają charakter – nawet jeśli z innymi dzierżawcami. W nowych umowach ma być zawarty wymóg, by większość sprzedawanych rzeczy były ciętymi kwiatami.

Wygląda niestety na to, że krakowskim kwiaciarkom nie pozostaje nic innego niż walczyć. Uzbrojonym jedynie w tradycję może być to jednak trudne na wolnym rynku.

Komentarze

Powiązane

  • Pogrzeb wariantów S7. Przed siedzibą GDDKiA znów protestowali mieszkańcy

    Marcin Śliwa

  • Głosowali na skatepark, teraz im przeszkadza. Spór o infrastrukturę w parku Kleparskim

  • Jedna z krakowskich tradycji przerwana. Kwiaciarki nie złożyły życzeń Adasiowi

    Radio Kraków

  • Elektryczne „rowery” pędzą po Plantach. Były policjant: "część z nich to już motorowery!"

    Paweł Sołtysik

  • Zamiast konnych elekryczne? Aktywiści domagali się likwidacji dorożek konnych w Krakowie

    Patryk Kubiak

  • SCT w Krakowie dzieli mieszkańców: „Blade Runners” w sieci, miasto ostrzega przed konsekwencjami

    Ola Sobczak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany