"Stop dorożkom konnym" - takie okrzyki wybrzmiały w poniedziałek w centrum Krakowa, przed Urzędem Miasta przy placu Wszystkich Świętych. W południe rozpoczął się protest grupy osób, która domaga się, by miasto zlikwidowało słynne zaprzęgi konne z Rynku Głównego.
Posłuchaj wypowiedzi
Chcemy zainspirować pana prezydenta Miszalskiego, aby ogłosił konkurs na kreatywne dorożki wśród architektów, inżynierów, projektantów, aby wymyślili po prostu alternatywę, która jest etyczna. Elektryczne dorożki jeżdżą już po wielu metropoliach, jak Bruksela, Londyn. Też w Nowym Jorku byłem ostatnio i też się dowiedziałem od aktywistów, że już są bardzo blisko zakazu
- mówili aktywiści.
Kraków mógłby pójść w ślady tych miast - wyjaśnia Bart Heart z ugrupowania "Aktywiści Abolicjoniści".
Protestujący podkreślają, że nie oczekują, by dorożki zniknęły dziś bądź jutro, ale żądają podjęcia ku temu działań - tak, aby było to możliwe w ciągu kilku lat.