Dziura na dziurze, zwlaszcza na głównych drogach Krakowa. Przez przedłużającą się zimę drogowcy nie mogą rozpocząć akcji łatania dziur. Efekt - nawet na głównych trasach ubytki są tak duże, że kierowcy uszkadzają samochody.
Posłuchaj Michała Pyclika z ZIKiT-u
Z arządcy dróg interweniują tylko w wypadku niebezpiecznych uszkodzeń jezdni, jednak asfalt położony na mrozie może być nietrwały. "Czasem musimy pracować nawet w ciągu dnia, zatrzymując ruch. Powodując duże korki i częściowe zablokowanie ulicy niedawno musieliśmy naprawiać nawierzchnię na Al. 29 Listopda. Prace były prowadzone w dzień, bo ubytek był tak duży, że uszkodził kilka samochodów " - mówił Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
Każdy kolejny dzień przedłużonej zimy powoduje straty dla miasta, bo zarządca dróg musi wypłacać odszkodowania kierowcom, którzy zniszczyli samochody na dziurach. Średnio co roku takich odszkodowań miasto wypłaca ponad 300, każde po ok. 300 złotych.
Opóźnienia do 1 tygodnia:
Remont ulicy Jasnogórskiej
Opóźnienia około 1 - 2 tygodni:
Remont ul. Konrada, ul. Mała Góra i łatanie dziur na terenie całego Krakowa.
Opóźnienia powyżej 1 miesiąca:
Remont wiaduktu w Opatkowicach na Zakopiance
(Karol Surówka/jg)