Dzięki informacji od sąsiadów udało się pomóc 20 psom przetrzymywanym przez właścicielkę w urągających warunkach na krakowskim osiedlu Tonie.
Policjanci wkroczyli na posesję w towarzystwie pogotowia gazowego, gdyż mieszkająca tam 66-letnia kobieta zagroziła, że nie odda psów, a dom wysadzi odkręcając gaz. Po odcięciu dopływu gazu funkcjonariusze weszli do domu, gdzie znaleźli 18 dorosłych psów oraz dwa szczeniaki przetrzymywane od dłuższego czasu w jednym pokoju w fatalnych warunkach, bez dostępu do wody. Psy zostały przewiezione do schroniska. Kobieta trafiła do szpitala specjalistycznego. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi jej do trzech lat pozbawienia wolności.
Interwencja KTOZ w Krakowie. Co dalej z psami Anny K.?
Przypomnijmy, w maju Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami pomogło kilkudziesięciu zagłodzonym psom i kotom z mieszkania przy ulicy Pawiej. Wtedy części ze zwierząt nie udało już się pomóc. Zwierzęta nie miały stałego dostępu do picia i jedzenia, przez co narażone zostały na cierpienie i stres. W mieszkaniu przy ul. Pawiej fetor był tak intensywny, że funkcjonariusze musieli założyć maski przeciwgazowe. Właścicielką zwierząt okazała się 55-letnia Anna K. - szefowa Fundacji Ludzie Zwierzętom w Potrzebie.
Maltretowane zwierzęta w Małopolsce. Drastyczne!
(małopolska policja/ko)