Krakowskie drogi jedne z najbardziej zatłoczonych w kraju - wynika z rankingu Tom Tom Traffic Index. Gorzej pod tym względem jest tylko w Łodzi. Raport podaje też, ile czasu tracimy w korkach i gdzie najdłużej jeździ się w godzinach szczytu.
W 2024 roku pokonanie 10 km odcinka w godzinach szczytu zajęło najdłużej kierowcom we Wrocławiu – średnio 28 minut i 56 sekund. W Krakowie, który zajął w tym rankingu 4. miejsce po Poznaniu i Łodzi to 24 minuty. 20 sekund mniej niż rok wcześniej. Jeśli chodzi o najbardziej zatłoczone miasta, to wygrywa Łódź, która również w ujęciu europejskim jest wysoko, bo na 3. miejscu, po rumuńskim Bukareszcie i bułgarskim Płowdiw.
Kraków, biorąc pod uwagę tylko polskie miasta jest na drugim miejscu - poziom zatłoczenia w stolicy Małopolski wynosi 41%
Z powodu korków w minionym roku krakowianie stracili 98 godzin, ale gorzej pod tym względem mają poznaniacy, wrocławianie i łodzianie.
W Łodzi korki okazały się największym złodziejem czasu - ukradły kierowcom 110 godzin, czyli ponad 4,5 dnia.
Najwięcej czasu w korkach w ubiegłym roku stracili mieszkańcy miasta Meksyk - 152 godziny.
A TomTom Traffic Index to coroczny ranking, który dostarcza dane i informacje na temat trendów w ruchu drogowym w 500 miastach w 62 krajach.