50 osób odpowie przed krakowskim sądem za fałszowanie dokumentów, służących do rejestracji samochodów sprowadzanych z zagranicy.
Według krakowskiej prokuratury - tłumacze stworzyli zorganizowaną grupę przestępczą. Prokuratura wyliczyła, że tylko w jednym tygodniu dochodziło nawet do 2 tysięcy fałszerstw.
"Interes" rozwijał się tak dobrze, że właściciele biura otwierali przez kilka lat wciąż otwierali jego kolejne filie i oddziały. Proceder wytropiono i ukrócono po doniesieniu krakowskiej Izby Skarbowej.
(Daniela Motak/jp)