Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Florentina Holzinger na Boskiej Komedii. „Rok, w którym nie było lata” porusza i dzieli publiczność

Obnażone ciała, seks na scenie (niesymulowany), wielka nadmuchiwana wagina (jak z "Pochodzenia świata" Courbeta), z której wyłaniają się performerki. Opis spektaklu Holzinger może skojarzyć się z tandetnym porno. Prowokacja, szok? Może przez chwilę, w rzeczywistości austriacka choreografka efektownie, ale i bardzo dotkliwie, opowiada o tym, co boli współczesny świat. I jak ważny jest dziś głos kobiet.

Florentina Holzinger na Boskiej Komedii. „Rok, w którym nie było lata” porusza i dzieli publiczność
Fot. MayraWallra__Born in Flamez / otay onii / Sue Shay / Luz de Luna Duran

W „Roku, w którym nie było lata” Florentina Holzinger wychodzi od historycznego wybuchu wulkanu, który ponad dwieście lat temu wywołał w Europie klimatyczny chaos. W atmosferze tamtego lęku Mary Shelley stworzyła „Frankensteina” – i choć spektakl nie jest adaptacją powieści, choreografka podejmuje niektóre z jej pytań o odpowiedzialność i konsekwencje twórczego aktu.

Przez przedstawienie prowadzi motyw strachu przed końcem świata – zarówno tym sprzed lat, jak i współczesnym, związanym z katastrofami naturalnymi czy wojną. Holzinger brawurowo miesza style: od kiczu i kabaretu po taniec i cyrk. W kolejnych scenach pojawiają się tematy choroby, starzenia się, medykalizacji życia i śmierci, a groteskowe postaci świata nauki odsłaniają rasizm, przemoc i uprzedmiotowienie kobiecego ciała, które w spektaklu – jak często u artystki – jest nagie.

PRZECZYTAJ RECENZJĘ JUSTYNY NOWICKIEJ

Przedstawienie ma formę afabularną. Składa się z sekwencji przypominających cyrkowe numery, które prowadzą widza od pierwszego szoku do wejścia w rytm opowieści. Jej przesłanie pojawia się szybko: mimo katastrof ratunkiem może być wspólnota wolna od strachu i uprzedzeń. W tym duchu także dosłowna scena lesbijskiej orgii nabiera symbolicznego wymiaru – jako utopijna wizja świata pozbawionego przemocy.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"