Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

FBI pomogło rozbić gang narkotykowy. W Krakowie rozpoczął się proces „Smoka”

Michał J. ps. „Smok”, jego żona i dwaj współpracownicy odpowiadają przed sądem za udział w międzynarodowej grupie przestępczej. Kluczowym dowodem okazały się wiadomości z aplikacji ANOM, którą przestępcy uznawali za niemożliwą do zhakowania.

Przed Sądem Okręgowym w Krakowie rozpoczął się proces czterech osób oskarżonych o udział w międzynarodowej grupie przestępczej zajmującej się handlem narkotykami. Wśród oskarżonych jest domniemany lider gangu Michał J., pseudonim „Smok”, a także jego żona Ewelina J., Maciej K. i Marek Z.

Według Prokuratury Okręgowej w Tarnowie oskarżeni należeli do kilkunastoosobowej grupy zajmującej się przemytem narkotyków z Hiszpanii do Polski. Część jej członków została już wcześniej osądzona, jednak Michał J. przez lata ukrywał się za granicą i był poszukiwany europejskim nakazem aresztowania. Razem z żoną przebywał w okolicach Alicante w Hiszpanii.

Ma zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, która zajmowała się przemytem hurtowych ilości narkotyków, głównie marihuany, ale nie tylko, z terenu Hiszpanii do Polski. To były setki kilogramów. Wykorzystywane były głównie legalne transporty ciężarowe przewożące towary. Były też samochody specjalnie przerobione do tego celu

– wyjaśnia prokurator Anna Pałka z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

Z ustaleń śledczych wynika, że od 2017 do 2022 roku do Polski trafiały m.in. marihuana, kokaina, mefedron i ecstasy. Wartość przemyconych narkotyków oszacowano na około 13 milionów złotych.

Kluczowym elementem śledztwa okazały się materiały pozyskane z szyfrowanego komunikatora ANOM. Aplikacja była reklamowana w środowisku przestępczym jako bezpieczne narzędzie do komunikacji, jednak w rzeczywistości pozostawała pod kontrolą amerykańskiego Federalnego Biura Śledczego (FBI).

– To miała być superbezpieczna aplikacja, niedostępna dla organów ścigania. Tymczasem wszystkie wiadomości były zapisywane na serwerach i mogły zostać wykorzystane przez śledczych – podkreśla prokurator Pałka.

Analiza korespondencji prowadzonej za pośrednictwem ANOM pozwoliła śledczym odtworzyć strukturę grupy, ustalić role jej członków i dotrzeć do osób podejrzewanych o udział w przemycie.

Podczas wtorkowej rozprawy Ewelina J. nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i odmówiła składania wyjaśnień. Kolejne wyjaśnienia oskarżonych sąd ma wysłuchać 12 czerwca.

Michałowi J., Maciejowi K. i Markowi Z. grozi kara do 20 lat więzienia. Ewelinie J. grozi do 12 lat pozbawienia wolności.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec