Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dyskusja o cenach biletów. "Albo podwyżki, albo mniej kursów"

To jedna z najbardziej zaciętych dyskusji w tej kadencji rady miasta. Odbyło się pierwsze czytanie projektu uchwały w sprawie podwyżek cen biletów. Urzędnicy Zarządy Transportu Publicznego argumentowali: albo podwyżki, albo ograniczenie liczby kursów autobusów i tramwajów.

Dyskusja o cenach biletów. "Albo podwyżki, albo mniej kursów"
Fot. archiwum RK

Nowy cennik zaproponowany przez urzędników zawiera wiele zmian. Najważniejsze są takie, że bilet jednorazowy ma być droższy o 20 groszy i kosztować 4 złote, a bilet 20-sto minutowy ma zostać zastąpiony 15-sto minutowym. Rewolucja ma dotknąć także bilety miesięczne. Bo przejazdówki na dwie linie i wszystkie linie mają być droższe odpowiednio o 25 i 17 złotych. Natomiast bilet miesięczny na jedną linię ma być zupełnie zlikwidowany.

Ta ostatnia propozycja budzi największy sprzeciw. - Wyobraźmy sobie, że jest sroga zima i chce Pan kupić kurtkę. Wchodzi pan do sklepu, a tam sprzedawca mówi, ze nie sprzeda Panu jednej kurtki, bo mu się to nie opłaca. I musi Pan kupić dwie kurtki. Tak samo jest z tym biletem. Na to mojej zgody nie ma - mówił do dyrektora ZTP Łukasza Franka, radny Wojciech Krzysztonek z Platformy Obywatelskiej.

Łukasz Gibała z opozycyjnego klubu „Kraków dla mieszkańców” ocenił, że przedstawiony projekt jest „pomnikiem nieudolności i hipokryzji ze strony prezydenta Majchrowskiego i jego urzędników”. Zaapelował do wnioskodawców o „wycofanie się z tych wszystkich budzących kontrowersję i niekorzystnych zmian”. Przedstawiciele klubu zaproponowali wprowadzenie nowego rodzaju biletu okresowego – biletu rocznego za 660 zł.

Przedstawiciele klubu PiS również zwrócili uwagę na brak analiz ekonomicznych przedsięwzięcia. Podkreślili, że dyskusja nad podwyżkami cen biletów powinna się odbyć kilka miesięcy temu przed wyborami samorządowymi.

Rafał Komarewicz z prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków mówił, że „każde problemy związane z podwyżkami są trudne i niepopularne, ale elementy składające się na ceny biletów cały czas drożeją”. „My jako klub uważamy, ze powinniśmy urealnić ceny biletów” - dodał i zaznaczył, że jego klub nie zgadza się z likwidacją biletu 20 minutowego oraz biletu okresowego na jedną linię, bo korzysta z nich wielu krakowian.

Jak przekonują władze miasta, głównym celem zmian jest zachęcenie jak największej grupy mieszkańców do regularnego korzystania z transportu zbiorowego. Dlatego cena biletu dla mieszkańca posiadającego Kartę Krakowską na wszystkie linie zostanie obniżona z 72 zł do 69 zł. Bartosz Piłat z Zarządu Transportu Publicznego podkreślał, że nie mamy do czynienia z podwyżkami. - To urealnieni i zbalansowanie wpływów. Jeżeli nie dostaniemy pieniędzy na transport, to nie będziemy mieli jak jeździć. Będziemy nawet ścinali kursy - mówi wprost. Ceny biletów na komunikację miejską nie były podnoszone od 2013 r.

Teresa Gut/PAP

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania