Konkurs Chopinowski zakończony, emocje opadły, choć nadal żyjemy w kręgu muzyki Chopina. Zapewnia nam to Filharmonia Krakowska, która organizuje recitale artystów, uczestników Konkursu Chopinowskiego. W czwartek 13 listopada, o godz. 19.30 czeka nas kolejne święto fortepianu. W Filharmonii Krakowskiej zagra David Khrikuli, gruziński pianista, finalista tegorocznego Konkursu Chopinowskiego, który nie dostał nagrody, nie zdobył tytułu laureata, ale przez wielu był uważany za „czarnego konia”. Do dziś mówi się o nim, że został bardzo skrzywdzony przez jurorów.
Pianista zaprezentuje recital, na który złożą się utwory tylko Fryderyka Chopina: Fantazja f-moll op. 49, 24 Preludia op. 28, Preludium cis-moll op. 45 , Scherzo cis-moll op. 39, Impromptu Ges-dur op. 51, Walc As-dur op. 42, Mazurek c-moll op. 56 nr 3, Scherzo E-dur op. 54. Będziemy mogli więc usłyszeć część programu, który artysta wykonał podczas konkursu. I to usłyszeć na żywo, co pozwoli poznać interpretacje pianisty, a nie reżysera dźwięku transmisji telewizyjnej, radiowej lub internetowej.
Z tym skrzywdzeniem może coś być na rzeczy. Ujawnione punktacje jurorów pokazują jak trudno jest ocenić sztukę. Rozbieżności w punktowaniu są ogromne, co udowadnia jak bardzo subiektywne jest piękno. Zwłaszcza, gdy wszyscy technicznie są doskonali. Przypomnijmy, że jurorzy Konkursu Chopinowskiego oceniając pianistów posługiwali się skalą od 1 do 25. Mieli jeszcze pomocnik w postaci załącznika do regulaminu, w którym każda ilość punktów została słownie opisana. I tak: ocena 25: to doskonały; 23–24: wyjątkowy; 18–22: bardzo dobry; 16–17: dobry; 12–15: średni; 6–11: poniżej średniego; 1–5: słaby.
Zajrzałam do udostępnionych tabeli by zobaczyć jak oceniony został David Khrikuli. I jestem zaskoczona. Np. w II etapie, ten gruziński artysta otrzymał średnią od wszystkich jurorów (po korektach systemu): 21,35. Przy czym czterech jurorów postawiło mu aż 24 punkty, pięciu 23, co jest zbliżoną oceną. Ale Ewa Pobłocka oceniła grę tego artysty najniżej, tylko na 12 punktów! I była w tej ocenie odosobniona! Dlaczego tak się stało? Skąd taka różnica? Czy można aż tak inaczej słyszeć?
No to zajrzałam do następnych tabeli. III etap był dla Gruzina słabszy: otrzymał średnią: 20,77, co przy fenomenalnej średniej Erica Lu – zwycięzcy konkursu – 23,29 setnych było wynikiem dość słabym. Ale wystarczyło, aby przejść do finału. W finale David – zdaniem jurorów – też zagrał średnio: miał piąty wynik od dołu przy jedenastu finalistach: 20,72. A że wyniki całego konkursu są obliczane na podstawie wszystkich etapów, nie wystarczyło na nagrodę. Ostatecznie David Khrikuli po finale znalazł się na 9 miejscu z średnią 20,89.
Tyle o punktowaniu. Historia Konkursu Chopinowskiego zna takich artystów, którzy nie zostali nagrodzeni, a którzy świetnie sobie radzą w życiu zawodowym. Choćby Nelson Goerner, argentyński pianista, juror tegoroczny i uczestnik Konkursu Chopinowskiego z 1995 roku. Bardzo dobrze go pamiętam z tamtych lat, bo byłam wtedy sprawozdawcą Konkursu Chopinowskiego. Grał wspaniale, ale nie zakwalifikował się do finału. Otrzymał co prawda wyróżnienie, będące nagrodą ministra kultury i sztuki, ale w finale nie zagrał, co oburzyło słuchaczy. Dziś Nelson Goerner, to jeden z ciekawszych artystów, o bardzo szerokim repertuarze. Koncertuje, nagrywa płyty; jego dwa krążki z muzyką Chopina i Debussy'ego otrzymały nagrody Diapason d’Or.
Podejrzewam, że taka droga może czekać Davida. Bo też jako finalista XIX Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego stał się jednym z ulubieńców publiczności na całym świecie. Zachwycił wielu słuchaczy, którzy mocno go dopingowali tworząc wręcz pewnego rodzaju fanklub pianisty. Dzięki grze, w której odnaleźć można było wyrazistą głębię, ale także wyrafinowanie brzmienia zyskał wielkie zainteresowanie publiczności. Teraz tylko pojawiają się pytania: jak to wykorzysta? I czy będzie potrafił nie roztrwonić tego kapitału?
David Khrikuli ma 24 lata. Rozpoczął edukację muzyczną w wieku ośmiu lat. Do jego pierwszych nauczycieli należeli Daredjan Tsintsadze, Revaz Tavadze i Galina Eguiazarova. Obecnie studiuje w Szkole Muzycznej Reina Sofía w Madrycie pod kierunkiem Stanislava Ioudenitcha.
Filharmonia Krakowska szykuje jeszcze następne występy konkursowych pianistów: 19.11 zagra Yehuda Prokopowicz ; 21-22.11 – Tianyao Lyu (zwana Marysią lub Chińską Księżniczką, zdobywczyni IV nagrody); 25.11 – Zitong Wang (III nagroda) i 9.12 – Vincent Ong (V nagroda ex aequo z Piotrem Alexewiczem). Warto powalczyć o bilety.