Data przedterminowych wyborów w Krakowie ponownie odłożona w czasie. Edward Nowak złożył w poniedziałek zażalenie na oddalenie protestu w sprawie referendum odwołującego prezydenta - dowiedziało się Radio Kraków.
Znany krakowski opozycjonista z okresu PRL był wnioskodawcą protestu w sprawie złamania ciszy wyborczej w czasie referendum. Sąd oddalił jego wniosek w połowie czerwca.
Złożyłem bardzo obszerne zażalenie, liczące aż 65 stron. Przede wszystkim dlatego, że uważam, iż sąd pierwszej instancji popełnił błąd, jeżeli chodzi o kwalifikację tego protestu. Otóż sąd rozpatrywał indywidualnie każdy przypadek naruszenia ciszy wyborczej. Moim zdaniem to jest absolutnie błędne podejście.
Po złożeniu zażalenia postanowienie sądu okręgowego oddalające protest pozostanie wciąż nieprawomocne. W takiej sytuacji Prezes Rady Ministrów będzie czekał z wyznaczeniem terminu przedterminowych wyborów w Krakowie do czasu rozstrzygnięcia zażalenia przez sąd apelacyjny.
Sąd oddalił protest referendalny. Nie wykazano wpływu publikacji na wynik głosowania
Sąd apelacyjny, jeśli otrzyma zażalenie, powinien rozpatrzeć je w ciągu 30 dni. Decyzja sądu apelacyjnego będzie ostateczna.
Aleksander Miszalski (KO) został odwołany z urzędu prezydenta Krakowa w referendum 24 maja. Zgodnie z Kodeksem wyborczym, przedterminowe wybory powinny odbyć się w ciągu 90 dni od ogłoszenia wyników referendum. 9 czerwca premier Donald Tusk poinformował, że w związku z koniecznością rozpatrzenia protestów referendalnych, termin zostanie wyznaczony prawdopodobnie na wrzesień.
Nie ma wyborów, ale kampania w Krakowie już trwa. Jak politycy omijają przepisy?
Protest Edwarda E. Nowaka był jednym z czterech, które wpłynęły do sądu. Jako jedyny został rozpatrzony przez sąd. Pozostałym sąd nie nadał biegu z powodów formalnych, np. wniesienie protestu po terminie.