Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sąd oddalił protest referendalny. Nie wykazano wpływu publikacji na wynik głosowania

Sąd Okręgowy w Krakowie oddalil w środę protest referendalny. Wnioskujący twierdzili, że doszło do wielokrotnego złamania ciszy referendalnej w mediach społecznościowych, które miało przesądzić o odwołaniu prezydenta Aleksandra Miszalskiego.

Sąd oddalił protest referendalny. Nie wykazano wpływu publikacji na wynik głosowania
fot: Natalia Ertman

Środowa rozprawa trwała blisko trzy godziny. Sąd analizował obszerny materiał dowodowy przedstawiony przez wnioskodawcę, Edwarda E. Nowaka, działacza opozycji w czasach PRL. Wśród dowodów znalazło się ponad sto nagrań publikowanych w mediach społecznościowych podczas ciszy referendalnej, a także materiały emitowane w stacjach telewizyjnych. Zdaniem skarżących miały one zachęcać mieszkańców Krakowa do udziału w referendum i w konsekwencji wpłynąć na przekroczenie wymaganego progu frekwencji.

Sąd uznał jednak, że choć część przedstawionych materiałów miała charakter agitacyjny, nie udowodniono ich realnego wpływu na wynik referendum. W ocenie sądu nie da się określić ani rzeczywistego zasięgu tych publikacji, ani tego, czy dotarły one do osób uprawnionych do głosowania w Krakowie. W przypadku części materiałów nie udało się także ustalić czasu publikacji, a niektóre zostały opublikowane jeszcze przed rozpoczęciem ciszy referendalnej.

Sąd zwrócił również uwagę, że część przedstawionych treści miała charakter wieloznaczny i nie zawierała bezpośrednich odniesień do referendum, mimo że wnioskodawca uznał je za agitację.

fot: Natalia Ertman

Pełnomocnik Edwarda E. Nowaka, Marta Rytlewska, przekonywała podczas rozprawy, że zgromadzony materiał dowodowy liczy ponad 800 stron i 4 GB danych, a publikacje zamieszczane w czasie ciszy referendalnej osiągnęły wielomilionowe zasięgi w mediach społecznościowych. Z kolei komisarz wyborcza w Krakowie Dagmara Daniec-Cisło wnosiła o oddalenie protestu, wskazując, że nie przedstawiono żadnych dowodów potwierdzających, iż konkretni wyborcy pod wpływem tych materiałów zdecydowali się wziąć udział w referendum.

Środowe postanowienie oznacza, że referendum pozostaje ważne. To jednak nie kończy całej procedury. Zarówno wnioskodawca, jak i Państwowa Komisja Wyborcza mają siedem dni na wniesienie zażalenia. Następnie sąd będzie miał 30 dni na jego rozpatrzenie.

Edward E. Nowak po rozprawie przyznał, że nie podjął jeszcze decyzji, czy będzie odwoływał się od orzeczenia. Podkreślił, że jego protest miał służyć obronie zasad demokracji, a nie przywróceniu Aleksandra Miszalskiego na stanowisko prezydenta miasta.

W referendum z 24 maja za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego opowiedziało się ponad 171,5 tys. mieszkańców Krakowa, przeciw było ponad 3,6 tys. osób. Frekwencja wyniosła 29,99 proc., przekraczając wymagany próg ważności wynoszący 26,98 proc. Do czasu wyboru nowego prezydenta miasta obowiązki włodarza pełni komisarz Stanisław Kracik. Przedterminowe wybory mają odbyć się najprawdopodobniej we wrześniu.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"