Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Brunon Kwiecień wraz ze swymi obrońcami złożył apelację od wyroku

Obrońca Brunona Kwietnia, skazanego na 13 lat więzienia za przygotowywanie zamachu terrorystycznego na Sejm, złożył do krakowskiego sądu apelację od wyroku. Zgodnie z przepisami apelacja potraktowana zostanie jako wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku – poinformowano PAP w sądzie. Wnioski o uzasadnienie wyroku złożył także sam oskarżony Brunon Kwiecień i dwójka jego pozostałych obrońców, a także obrońca współoskarżonego Macieja O.

Brunon Kwiecień wraz ze swymi obrońcami złożył apelację od wyroku
fot. M. Lasyk
Brunon Kwiecień skazany na 13 lat więzienia
%gallery_48702%

Jak poinformowała w piątek PAP rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Beata Górszczyk, w świetle przepisów kodeksu postępowania karnego apelację złożoną przed sporządzeniem pisemnego uzasadnienia wyroku traktuje się jako wniosek o sporządzenie uzasadnienia. Po sporządzeniu takiego uzasadnienia obrońca może napisać uzupełniającą apelację.

W swojej apelacji mec. Maciej Burda zaskarża wyrok w całości - co do winy i co do kary – i podnosi zarzuty formalne, m.in. że wybór sędziego prowadzącego sprawę odbył się z naruszeniem przepisów; podważa też bezstronność sędziego i jednego z ławników. Obrońca zastrzega jednocześnie, że jeśli otrzyma uzasadnienie, sporządzi apelację uzupełniającą. W konkluzji wnosi o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

"Zasadność zarzutów apelacyjnych bada Sąd Apelacyjny po otrzymaniu z sądu pierwszej instancji akt sprawy wraz z pisemnym uzasadnieniem wyroku oraz apelacji stron" – powiedziała PAP sędzia Górszczyk.

21 grudnia krakowski sąd uznał Brunona Kwietnia za winnego przygotowywania zamachu terrorystycznego na konstytucyjne organy RP, usiłowania nakłaniania dwóch studentów do przeprowadzenia takiego zamachu oraz nielegalnego posiadania broni i handel nią. Skazał go za to na karę łączną 13 lat pozbawienia wolności. Wyrok jest nieprawomocny.

Według śledczych Brunon Kwiecień, doktor chemii, ówczesny pracownik naukowy Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, zamierzał zdetonować w pobliżu Sejmu 4 tony materiałów wybuchowych na bazie saletry, umieszczonych w pojeździe SKOT. Do eksplozji miało dojść podczas posiedzenia z udziałem prezydenta, premiera i ministrów - w trakcie rozpatrywania w Sejmie projektu budżetu.

Obrońcy wnosili o uniewinnienie oskarżonego, twierdząc, że padł on ofiarą nielegalnej gry operacyjnej ABW. Świadkami incognito w procesie byli m.in. agenci ABW, którzy pod przykryciem współpracowali z Kwietniem pod koniec jego działalności i doprowadzili do ujęcia go. Brunon Kwiecień przyznał się do tego, że przygotowywał i opracowywał zamach na gmach Sejmu, natomiast nie poczuwał się do winy i twierdził, że inspirowała go inna osoba, współpracująca z ABW. Wyraził zgodę na podawanie nazwiska.

Jak powiedziała w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Aleksandra Almert, po analizie zgromadzonego materiału sąd z całą stanowczością stwierdził, że oskarżony dopuścił się popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów. "Nie ma dowodu, że oskarżony był namawiany, nakłaniany, prowokowany do zamachu na Sejm. Nie ma dowodu, że ktoś groził jemu lub jego rodzinie, by nakłonić go do zamachu na Sejm. Nie ma dowodu, że chciał się wycofać" - powiedział sąd w ustnym uzasadnieniu wyroku. Podkreślił, że zdaniem sądu plan oskarżonego był realny i możliwy do przeprowadzenia, a oskarżony dysponował niezbędną wiedzą, możliwościami i urządzeniami, dokonał też niezbędnych ustaleń i przygotowań do zamachu.

Według sądu Kwiecień został zatrzymany w odpowiednim momencie, a ABW działała zgodnie z prawem. "Wszystkie elementy były realne, brakowało tylko ludzi, do zamachu mogłoby dojść już w 2011 r." – podkreślił sąd.

Sąd poinformował również, że w jego ocenie wszystkie procedury zostały zachowane i działania ABW były legalne. "Sąd z urzędu dopuścił dowód z opinii fonoskopijnej Instytutu Ekspertyz Sądowych - jest on dowodem, że czynności operacyjne zostały przeprowadzone w sposób rzetelny. Nie możemy mówić o żadnej prowokacji ABW" - powiedziała sędzia Almert.

(PAP,ew)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji ds. nadużyć podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego