Jak informuje reporter Radia Kraków, krakowski sąd uznał Brunona Kwietnia za winnego przygotowywania zamachu na Sejm RP i skazał go na karę 13 lat więzienia. Kwiecień odpowiadał przed sądem za przygotowywanie od lipca do listopada 2012 r. ataku terrorystycznego na konstytucyjne organy RP, nakłanianie w 2011 r. dwóch studentów do przeprowadzenia zamachu oraz nielegalne posiadanie broni i handel nią.
Według prokuratury, były wykładowca Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, planował wypełnić wojskowy pojazd typu SKOT kilkoma tonami materiałów wybuchowych, wjechać w budynek parlamentu i zdetonować ładunek. Celem zamachu mieli być członkowie rządu, posłowie oraz senatorowie. Brunon Kwiecień został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w listopadzie 2012 roku.
Pierwszy w Polsce proces o działalność terrorystyczną toczył się blisko dwa lata. W czasie 120 rozpraw przed sądem zeznawało blisko stu świadków. Oskarżony przyznał się do planowania zamachu, ale twierdził, że inspirowała go do tego osoba współpracująca z ABW. Prokurator Mariusz Krasoń żądał dla Kwietnia 13 lat więzienia i podkreślał, że w czasie procesu wina oskarżonego została udowodniona.
W mowie końcowej Kwiecień tłumaczył, że został "wrobiony" w planowanie i przygotowywanie zamachu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Oskarżonemu wtórowali jego obrońcy. Mecenas Maciej Burda wnosił o uniewinnienie swojego klienta.
Na ławie oskarżonych oprócz Brunona Kwietnia zasiadał jeszcze Maciej O. który odpowiadał za nielegalne posiadanie broni i handel nią. Maciej O. skazany został na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 4 lata.
Oba wyroki nie są prawomocne.
(Karol Surówka/IAR/ko)