Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Ariadna na Naxos" w Operze Krakowskiej. Widzów "przywitała" antyizraelska pikieta

„Ariadna na Naxos” , której premiera odbyła się 17 października w Operze Krakowskiej okazała się bardzo ciekawa i udana (owacja na stojąco). Ale przede wszystkim wniosła do Opery Krakowskiej nieco powiewu nowoczesnej sztuki i zabawy konwencjami. Ostatnia scena tej produkcji jak z obrazów Dalego, przyciągała wzrok. Było o czym dyskutować w kuluarach - pisze w recenzji dla Radia Kraków Kultura Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz.

"Ariadna na Naxos" w Operze Krakowskiej. Widzów "przywitała" antyizraelska pikieta
"Ariadna na Naxos", fot. Zwecker | dzięki uprzejmości Opery Krakowskiej.

Kolorowa, zaskakująca, zabawna, surrealistyczna a czasem nawet przerysowana kiczowata i bardzo dobrze pod względem muzycznym wykonana – to „Ariadna na Naxos”, najnowszy spektakl Opery Krakowskiej. Było w nim wszystko: szpital, nimfy, plaża, deski surfingowe, zjeżdżający z góry Amor, Wenus, która się narodziła na naszych oczach a nawet pływający rekin, a właściwie jego płetwa. Istny surrealizm.

Zachwyciła Natalia Rubiś wcielająca się w tytułową Ariadnę, która pokazała wachlarz emocji: od tragedii, po radość nowo odkrytej miłości. Hila Fahima czyli sceniczna Zerbinetta oprócz dobrego śpiewania miała w sobie też aktorską swadę, co dodawało jej swobody na scenie przez co idealnie wpasowała się w rozkapryszoną gwiazdeczkę pop. Rafał Bartmiński (Bachus), obdarzony dość mocnym głosem tenorowym, co w tej operze jest niezbędne - też był dobry.

Przewietrzyć głowę, pośmiać się, dać się zaskoczyć

„Ariadna na Naxos” to inna opera. Nie dość, że to jednoaktówka poprzedzona prologiem, to jeszcze ma zmniejszony skład orkiestry. I do tego nie ma chóru! Richard Strauss w „Ariadnie na Naxos” wielokrotnie łamie konwencje opery. Łączy w swym dziele także wodę i ogień, czyli tragedię z komedią. Albo inaczej - sztukę elitarną z popularną.

Małe arcydzieło Richarda Straussa, krakowski teatr przygotował jako koprodukcję z: Operą w Tel Awiwie – Jafie i Operą w Dortmundzie. I właśnie z powodu współpracy z operą izraelską, przed wejściem do teatru, premierową publiczność witała pikieta. Aktywiści rozdawali ulotki wzywając do bojkotu tego przedstawienia i do podpisania petycji „o wycofaniu współpracy Opery Krakowskiej z Izraelem”.

Spektakl Opery Krakowskiej trzeba zobaczyć, żeby by przewietrzyć głowę, trochę się pośmiać, zdziwić i dać się zaskoczyć. A pełną recenzję spektaklu można przeczytać na stronie Radia Kraków Kultura.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada