Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W Bochni jak w Big Brotherze

Miasto konsekwentnie rozbudowuje sieć kamer, których chce mieć prawie tyle samo co w dużo większym Tarnowie. Strażnicy miejscy dostali właśnie do obsługi kolejne urządzenia o ogromnych możliwościach technicznych, a mieszkańcy pytają czy nie będą ich nadużywać i zaglądać im do domów.

W Bochni jak w Big Brotherze
Centrum Monitoringu Straży Miejskiej w Bochni, fot. B. Maziarz

Od kilku miesięcy Centrum Monitoringu bocheńskiej straży miejskiej obsługiwało 4 obrotowe kamery oraz 1 stałą. Teraz system rozbudowano do 17 kamer, a docelowo ma być ich 37. Podczas gdy w dużo większym Tarnowie monitoring liczy 38 kamer.

Jak wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków komendant strażników Krzysztof Tomasik, miasto inwestuje w kolejne kamery bo widzi efekty tych już wcześniej zainstalowanych w centrum miasta.

Tomasik przekonuje nawet, że dzięki monitoringowi udało się wyeliminować przypadki picia alkoholu na rynku oraz w centrum miasta. Szef bocheńskich strażników nie ma jednak też złudzeń, że takie osoby nie zrezygnowały przez to z picia w miejscach publicznych, ale przeniosły się z centrum w inne tereny miasta – tam gdzie oko kamery nie sięga. I właśnie to zdaniem Tomasika jest argumentem za rozbudową miejskiego monitoringu.

Krzysztof Tomasik podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków, że kamery, którymi dysponują strażnicy mają ogromne możliwości techniczne. Jego zdaniem dzięki tak sprawnemu oku kamery można odczytać nawet godzinę na zegarku przechodnia. Ale to jednak oznacza, że równie dobrze kamery mogłyby zaglądać do okien mieszkań bochnian.

Takie obawy zgłaszają także mieszkańcy. Jeden z nich pytał czy strażnicy będą go podglądali podczas opalania na balkonie.

Komendant w rozmowie z Radiem Kraków zapewnia jednak, że nie ma mowy, żeby miejski monitoring był wykorzystywany do podglądania mieszkańców w ich domach czy mieszkaniach.

Gdyby jednak ktoś miał co do tego wątpliwości może wystąpić do straży miejskiej z prośbą o uruchomienie w systemie monitoringu specjalnej „maski”, która sprawi, że podczas poglądu obrazu dany obszar będzie zamazany.

Bartek Maziarz

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"