Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Szczęście w nieszczęściu. Część psów z zalanego schroniska w Borku znalazła nowe domy

Powódź zagraża ludziom, ale też zwierzętom. Chwile grozy przeżyło zalewane w czwartek schronisko w Borku niedaleko Bochni, ale po apelu na facebooku - błyskawicznie znalazły się osoby, które przygarnęły 50 psów. W schronisku w bezpiecznym miejscu zostało 15, których - z różnych względów - nie można było ewakuować.

Szczęście w nieszczęściu. Część psów z zalanego schroniska w Borku znalazła nowe domy
fot: B. Maziarz

Co ważne w całym tym nieszczęściu - niektóre z ewakuowanych psów znalazły nowy dom. Zostaną u osób, które przygarnęły je w trudnym momencie. Takich jak pani Joanna i pan Andrzej z okolic Wieliczki, do których trafiła kudłata suczka, która od razu zaakceptowała nowe miejsce, gdzie spotkała nie tylko przyjaznych ludzi, inne psy, ale też...koty. Tu jest mały problem, bo na razie je przegania. Pani Joanna twierdzi jednak, że to kwestia czasu, a o tym że nowy lokator pozostanie, zdecydowali już w momencie, w którym pies wsiadł z nimi do samochodu.

Woda w okolicach schroniska zaczęła sie gwałtownie podnosić około południa, przez pierwszą godzinę pracownicy i wolontariusze mieli nadzieję, że poradzą sobie sami, przenosząc psy w miejsca suche. Dwie godziny później było już jasne, że będzie to niemożliwe. Po apelu, natychmiast zgłosili się ludzie, stali w kolejkach, by pomóc zagrożonym zwierzętom. Z 50 zabranych psów, około 10 zostanie z nowymi właścicielami...

Jedna z wolontariuszek zabrała cztery wilczury do siebie na budowę, jednego pieska po sterylizacji do domu, a kolejnego umieściła u koleżanki. Już teraz wiadomo, że dwa pieski znalazły dom.

Dużo pracy także przed schroniskiem w Borku niedaleko Bochni żeby po powodzi stworzyć psom, które tam zostały i wrócą dobre warunki. Dlatego pracownicy apelują do ludzi dobrej woli o koce, kołdry, ręczniki, karmę, miski, smycze i drewno na odbudowę zalanych bud.

Bartłomiej Maziarz/bp

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania