Po wykryciu koronawirusa u pracownicy poczty w Nowym Wiśniczu niedaleko Bochni część pracowników jest na kwarantannie, ale urząd został zdezynfekowany i jest czynny. Kobieta w piątek nie przyszła do pracy bo poinformowała, że u jej bliskiego potwierdzono zakażenie covid 19. Później okazało się, że także ona sama ma koronawirusa. Kwarantanną objęto 3 pracowników poczty w Nowym Wiśniczu, a budynek urzędu w niedzielę zdezynfekowano i otwarto od poniedziałku - podkreśla rzecznik Poczty Polskiej Justyna Siwek.
"Placówka najczęściej pracuje od 9 do 15. Ponieważ część pracowników przebywa na kwarantannie, wyznaczono ją trzem pracownikom tej placówki pocztowej, ale pomimo tego obsługuje ona klientów. Co ważne - przekazy monetarne i przesyłki są też doręczane w Nowym Wiśniczu" - tłumaczy Siwek.
Tymczasem w Nowym Wiśniczu kwarantannę przechodzą także księża z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Po tym jak dwaj duchowni mieli kontakt z osobą zakażoną koronawirusem zawieszono sprawowanie Mszy Świętych w kościele. Księża z tej parafii proszą osoby, które miały z nimi kontakt o to, żeby obserwowały swój stan zdrowia i mierzyć temperaturę.
(PAP/łk)