Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Konkurs palm w Lipnicy Murowanej odbędzie się bez udziału publiczności

Tegoroczny konkurs na najpiękniejszą palmę wielkanocną w Lipnicy Murowanej (woj. małopolskie) odbędzie się 28 marca na tamtejszym rynku. Ze względu na sytuację pandemiczną wydarzenie zostanie zorganizowane bez udziału publiczności i imprez towarzyszących.

Konkurs palm w Lipnicy Murowanej odbędzie się bez udziału publiczności
Fot. archiwum RK

Lipnicki konkurs palm rozgrywany jest od 1958 r., ale mieszkańcy tej wsi i okolicznych miejscowości konkurują ze sobą długością palm od niepamiętnych czasów. Zwycięska palma z 2019 roku ustanowiła nowy rekord imprezy – mierzyła 37 metrów i 78 centymetrów. W zeszłym roku konkurs został odwołany z powodu pandemii koronawirusa.

„Ubiegły rok pokrzyżował nam plany, i zmuszeni byliśmy odwołać konkurs. W tym roku chcemy kontynuować tą piękną i ważną dla Lipnicy tradycję ludową, jednak ze względu na sytuację pandemiczną, będziemy organizować to wydarzenie bez udziału publiczności i wydarzeń towarzyszących” - zakomunikował Gminny Dom Kultury, który jest organizatorem konkursu.

Jak ogłoszono, 62. konkurs lipnickich palm odbędzie się 28 marca na lipnickim rynku. Istota samego konkursu nie ulega zmianie. Powołana komisja artystyczna oceni palmy w pięciu kategoriach: palm najwyższych (mierzących powyżej 22 metrów), wysokich (od 14 do 22 metrów), palm średnich (od 7 do 14 m) i palm małych (od 3 do 7 m), a także współzawodnictwa dzieci.

Agnieszka Żołna-Zdunek, dyrektor Gminnego Domu Kultury w Lipnicy Murowanej podała, że najlepsi wykonawcy zostaną nagrodzeni, a lipnickie dziedzictwo kulturowe będzie prezentowane poprzez media społecznościowe i strony internetowe, a także relacje prasowe, radiowe i telewizyjne.

„Serdecznie zapraszamy do udziału w konkursie, naszych najlepszych i nieocenionych mistrzów palmowych. Niech zwyczajowo ojcowie i dziadkowie przekazują wiedzę robienia palm swoim dzieciom i wnukom, a w dniu konkursu wspólnie niosą palmy na lipnicki rynek” - zaapelowali organizatorzy.

Lipnickie palmy – podkreślono - na stałe weszły już do lokalnej tradycji i są przejawem najwyższych wartości dawnego zwyczaju łączącego przeszłość z współczesnością. „Wyjątkowość tego przedsięwzięcia wpisuje go na listę inicjatyw obejmujących ochronę wartości regionalnego i lokalnego dziedzictwa kulturowego” - oceniła przedstawicielka GDK.

Palmy zgłoszone do konkursu oceniane są przez plastyków i etnografów. Liczy się nie tylko wysokość, ale też sposób wykonania i zdobienia, rodzaj tworzywa oraz harmonia kształtu. Klasyczna palma powinna być upleciona wyłącznie z wikliny, zdobiona naturalną roślinnością i kwiatami charakterystycznymi dla pory roku.

Lipnicki konkurs palm rozgrywany jest od 1958 r., ale mieszkańcy Lipnicy i okolicznych miejscowości konkurują ze sobą długością palm od niepamiętnych czasów. Jego inicjatorem był, zmarły w 1999 roku, Józef Piotrowski.

Obowiązywała zasada: im bogatszy gospodarz, tym dłuższa palma. Lipnickie palmy należą do najwyższych w kraju. Wszystkie palmy są robione z prętów oplatanych wikliną. Miejsce łączeń zdobią bibułkowe kwiaty. Najwyższe palmy są wzmacniane w środku świerkowymi drągami. Na wierzchołkach palm robi się tzw. wiechę - z bazi i zielonych gałązek brusznicy. Dla ozdoby dodawane są kolorowe wstążki. Najwyższe lipnickie palmy to efekt kilkutygodniowej pracy.

Wiele palm ma taką długość i ciężar, że na lipnicki rynek przynoszone są przez kilku mężczyzn. Karawany z palmami muszą z pobliskich wiosek przemaszerować czasem i kilka kilometrów. Następnie palmy przywiązywane są do ogrodzenia wokół figury błogosławionego Szymona. Najwyższe konstrukcje mocowane są do drzew na skraju rynku.

Twórcom najwięcej trudności sprawiają palmy duże, ponieważ regulamin konkursu przewiduje, że palmy konkursowe, ważące zazwyczaj ok. 100 kg, powinny być ustawione ręcznie, bez pomocy dźwigów i innych urządzeń mechanicznych. Ustawia się je do pionu za pomocą liny, stojąc na drzewie. Lina musi być podwiązana do palmy na odpowiedniej wysokości. W przeciwnym wypadku ciągnięta z boku palma może złamać się pod własnym ciężarem.

Tuż po Niedzieli Palmowej wykonawcy zabierają palmy do domu. Z wiklinowych witek robią krzyże, które w Wielki Piątek wbijają "na stajaniach", czyli w polach na granicach upraw. Zawieszają je także na domach i stodołach, by chroniły budynki przed burzą i gradem, a gospodarzy przed chorobą i nieszczęściem.

(PAP/jp)

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany