Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jest zażalenie na areszt dla zabójcy z Rzezawy

Obrońca sprawcy tragedii w Rzezawie koło Bochni złożył zażalenie na areszt dla 52-latka. Robert R. 15 kwietnia wjechał w 5 osób - pieszych i rowerzystów. Usłyszał zarzut zabójstwa jednej osoby oraz usiłowanie zabójstwa czterech. Jak się okazało w przeszłości leczył się psychiatrycznie. Sąd aresztował mężczyznę i zdecydował, że będzie przebywał na oddziale szpitalnym aresztu śledczego przy ulicy Montelupich w Krakowie.

Jest zażalenie na areszt dla zabójcy z Rzezawy
fot: OSP Rzezawa

"Prokuratura wystąpiła do sądu o ustanowienie obrońcy z urzędu z uwagi na mankamenty zdrowia psychicznego. Sąd wyznaczył obrońcę, a ten złożył zażalenie na postanowienie sądu rejonowego w Bochni o zastosowaniu aresztu tymczasowego. Zdaniem prokuratury areszt tymczasowy jest środkiem koniecznym. Dlatego, że gdyby mężczyzna był na wolności to istnieje obawa, że mogłoby dojść do podobnego albo nawet gorszego w skutkach zdarzenia" - przekonywał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie Mieczysław Sienicki. Jeśli mężczyzna zostanie uznany za niepoczytalnego, to trafi do zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Gdyby tak się stało mężczyzna będzie tam przebywał do czasu aż zdaniem lekarzy i sądu będzie sprawiał zagrożenie. Może tam pozostać nawet do końca życia.

Z ostatnich ustaleń śledczych wynika, że Robert R. w ostatnich latach dopuścił się kilkunastu wykroczeń drogowych. Przynajmniej jedno dotyczyło jazdy pod prąd.

Według znajomej mężczyzny, z którą rozmawiali reporterzy programu TVN Uwaga, mężczyzna, przebywając w przeszłości za granicą spowodował wypadek śmiertelny - za co został skazany. Jednak jak podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków Mieczysław Sienicki, z danych, które uzyskała prokuratura wynika, że Robert R. jest osobą niekaraną. "Mogła być taka sytuacja, że spowodował wypadek jakiś czas temu i to przestępstwo uległo zatarciu" - wyjaśnia rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

Nie wiadomo dlaczego 52-latek znalazł się w Rzezawie. Z ustaleń śledczych wynika, że będąc we Włoszech nie zgłosił się na samolot, wypożyczył samochód i przez przejście graniczne w Barwinku wracał do Katowic, w których mieszkał. W trójkę rowerzystów i dwóch pieszych wjechał tuż obok kościoła w Rzezawie, w którym kończyła się ceremonia ślubna. Z nagrania wynika, że mężczyzna kilka razy nawracał w okolicach kościoła.

Podczas przesłuchania przekonywał jednak śledczych, że szukał w ten sposób wjazdu na autostradę.

Jak już wcześniej informowała prokuratura - według relacji świadków, po tym jak 52-latek wjechał w 5 osób, nie żałował tego, co zrobił. Nawet odgrażał się, że zrobiłby to jeszcze raz.

Podczas pierwszego przesłuchania oraz posiedzenia sądu w sprawie aresztowania Robert R. nie przyznał się do winy. "Stwierdził, że nie pamięta samego zdarzenia. Kojarzy jedynie, że doszło do jakiś potrąceń. Natomiast nie był w stanie opisać tego zdarzenia dokładnie. Przyznał, że w przeszłości leczył się psychiatrycznie" - wyjaśnia prokurator Sienicki.

Na wypadek, gdyby kiedyś wyszedł na wolność, prokuratura w odrębnym postępowaniu administracyjnym już teraz będzie się starała doprowadzić do cofnięcia uprawnień do kierowania pojazdami. "W sytuacji gdyby znalazł się na wolności, przy jego stanie zdrowia istnieje duże zagrożenie, że może dopuścić się ponownego czynu. Dlatego zdaniem prokuratury konieczne są badania pod kątem pozbawienia go uprawnień do kierowania pojazdami" - wyjaśniał w rozmowie z Radiem Kraków rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

(Bartek Maziarz/ew)

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec