- Ponowna decyzja środowiskowa na łącznik autostradowy w Bochni to dobra wiadomość, ale trzeba brać pod uwagę duże prawdopodobieństwo odwołań, co znacznie opóźni ogłoszenie przetargu na wykonawcę - komentuje burmistrz Stefan Kolawiński.
- Ta ścieżka, która już została wydeptana poprzednim razem, zostanie powtórzona. Osoby, z którymi miałem kontakt, nie zmieniły jednak swojego podejścia. Sądzę, że tym razem nie obędzie się bez protestów, które już miały wcześniej miejsce - dodaje Kolawiński.
Droga łącząca autostradę A4 z drogą krajową numer 94 w wariancie zaakceptowanym przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Krakowie ma 2,5 km długości. Na jej trasie ma powstać pięć skrzyżowań, w tym trzy ronda. Do tego wiadukt nad torami kolejowymi.
Budowa wiąże się z wyburzeniem 18 budynków: trzech mieszkalnych, 14 gospodarczych i jednego handlowego. Koszt inwestycji szacowany jest na prawie 100 mln zł, ale zadanie ma gwarancję finansowania ze środków unijnych w 85 proc. Pozostałe koszty pokryją wspólnie samorządy województwa małopolskiego, powiatu bocheńskiego i miasta Bochnia.
Przypominamy: Kolejny krok do budowy docelowego zjazdu z autostrady w Bochni
(Mirosław Cisak/ko)