Mieszkała w stajni bez prądu i bez wody. Przez kilkanaście miesięcy była traktowana jak zwierzę. Od końca dramatu 25-letniej Anety minął rok, dziewczyna wciąż dochodzi do siebie w domu pomocy społecznej w Bochni.
Dziewczyna na nowo musi się uczyć chodzić i mówić. W domu pomocy społecznej spędzi najprawdopodobniej resztę życia.
Zobacz materiał magazynu "Blisko ludzi" TTV.
(TVN24, x-news.pl, TTV "Blisko ludzi"/ew)