Za tydzień może wreszcie zostać otwarty ważny przejazd z autostrady do centrum Bochni i starej krajowej czwórki. Droga pod nowym wiaduktem kolejowym na ulicy Krzeczowskiej miała być otwarta do końca października. Szybko okazało się, że nie będzie to jednak możliwe. Termin został przesunięty na przełom roku. Tego jednak też nie udało się dotrzymać i tak dochodzimy do kolejnego terminu otwarcia drogi.
- Jeszcze pewne prace są do zrealizowania, które jeszcze uniemożliwiają przejazd dla kierowców. Wykonawca deklaruje, że w najbliższych dniach, może to być około 17 lutego, będzie możliwy przejazd dla kierowców. Wcześniej nie było to możliwe ze względu na niskie temperatury - wyjaśnia Dorota Szalacha z Polskich Linii Kolejowych.
Tymczasem bocheńskie starostwo powiatowe zapowiada kary wobec wykonawcy za przekroczenie terminu otwarcia przejazdu na ulicy Krzeczowskiej. Już teraz chodzi o kwotę 250 tysięcy złotych.
Do czasu oddania przejazdu na ulicy Krzeczowskiej, który zastąpił tradycyjne rogatki, kierowcy są skazani na przejazd pod nowym wiaduktem na ulicy Wygoda. To jednak ogromny problem dla kierowców ciężarówek, którzy chcą się na przykład dostać ze starej krajowej czwórki do położonej przy zjeździe z autostrady Strefy Aktywności Gospodarczej w Bochni.
(Bartłomiej Maziarz/ko)