Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Bary mleczne w finansowych tarapatach

Bary mleczne znów na krawędzi przetrwania. Problemy finansowe tych popularnych zwłaszcza wśród seniorów i studentów jadłodajni wynikają z serii podwyżek, głównie cen prądu i gazu. Dotacja, którą otrzymują z budżetu państwa nie pokryje wyższych wydatków. Miasto również nie stosuje taryfy ulgowej wobec barów mlecznych - podniosło im bowiem kilkukrotnie czynsz. Czy to oznacza koniec tanich, tradycyjnych dań kuchni polskiej?

Bary mleczne w finansowych tarapatach
Fot. Joanna Porębska

Posłuchaj materiału Joanny Porębskiej

W nowohuckim barze mlecznym Bieńczyce dziennie sprzedawanych jest około 500 posiłków. Na barszcz z grochem, łazanki, czy gołąbki przychodzą tam głównie seniorzy. Cześć z nich odwiedza jadłodajnie codziennie

Klienci baru mlecznego Bieńczyce nie wyobrażają sobie, by mógł on zostać zamknięty, a taki scenariusz, zdaniem byłego wicepremier Janusza Piechocińskiego, o czym polityk napisał na Twitterze, jet możliwy w związku z podwyżkami cen prądu i gazu.

"Znaleźliśmy się w trudnej sytuacji. Wszystkie podwyżki mediów, nie mówiąc o kosztach pracowniczych, powodują, że koszty utrzymania barów i całej spółdzielni są bardzo wysokie i wzrastają wielokrotnie. Nie wiem, czy jesteśmy w stanie udźwignąć koszty barów" - przyznaje Urszula Waligóra, prezes Powszechnej Spółdzielni Spożywców Społem Nowa Huta.

Dodatkowym ciosem dla spółdzielni Społem, która prowadzi cztery bary mleczne jest podwyżka czynszu.

"Dostałyśmy bardzo niemiłą niespodziankę ze strony miasta, ponieważ dostałyśmy wypowiedzenie użytkowań wieczystych i podwyżkę tych użytkowań o 420%, więc jest to podwyżka horrendalna" - relacjonuje Waligóra.

Prezes spółdzielni Społem Nowa Huta dodaje, że bynajmniej nie wywiesza białej flagi, ale zamierza walczyć o przetrwanie barów.

"W sprawie podwyżki czynszu zwróciliśmy się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego,  napiszemy też do ministerstwa finansów z prośbą o zwiększenie dotacji. Przede wszystkim byłoby dobrze, gdyby ministerstwo przyjrzało się wysokości dotacji udzielanej w tej chwili barom mlecznym i zwiększyło je, na pewno nie 0,5%. Myślę, że koło 10% byłoby optymalnie" - mówi Urszula Waligóra.

Jeśli te wszystkie działania nie przyniosą rezultatu, to pozostaje jeszcze jedno rozwiązanie - podniesienie cen posiłków, co wiązałoby się z utratą państwowej dotacji, bo korzystanie z niej nie pozwala na dowolne ustalanie marży. Ale taki krok to ostateczność, bo, jak podkreśla kierowniczka baru mlecznego Bieńczyce, Elżbieta Balicka, większość klientów jadłodajni liczy każdy grosz.

Bary mleczne muszą stoczyć kolejną batalię o przetrwanie, miejmy nadzieje, że i tym razem zakończy się ona zwycięstwem i wciąż będzie w nich można zjeść smaczny obiad w przystępnej cenie.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera